Niesamowite! Ostatni odcinek „M jak miłość” przed wakacjami. Już wiemy jak się skończy ten sezon. Wszyscy na to czekali i stało się так?

Zapraszamy na finał 19 sezonu „M jak Miłość”, w którym zobaczymy huczny ślub. Zanim nastąpi romantyczny happy end, młodą parę czeka jednak sporo przygód.

Tuż przed uroczystością Ula ostro się z narzeczonym pokłóci.

A później wyzna Natalii, która przyleci na ślub siostry aż z Australii, że… wciąż myśli o swoim byłym ukochanym: Morawskim.

– Nie kochasz Bartka?

– Kocham! Tego jestem pewna… Ale z Jankiem dużo nas łączyło i… Boże, nie wiem sama, jak to wszystko z Bartkiem będzie…

Lisiecki – zazdrosny i pełen żalu – wyprowadzi się za to z siedliska do zajazdu pod Gródkiem.

I zapowie Andrzejkowi: – Teraz ruch jest po jej stronie… Niech sobie wszystko spokojnie przemyśli, poukłada, a ja… dotrzymam słowa. Będę czekał na nią w kościele i… zobaczymy.

Tymczasem w Grabinie znów pojawi się Jakubczyk.

Sonia przyłapie seniora, gdy ten spróbuje ukraść przygotowany na wesele alkohol.

A ojciec Uli wybuchnie na nowo wściekłością … i chwilę później zemści się niszcząc suknię panny młodej!


Ula – na widok strzępów, które zostały z jej kreacji – będzie w szoku.

– Jezu, jaki koszmar… Kto to zrobił?!

Maria zachowa jednak zimną krew i od razu zawiezie bratanicę do najbliższego salonu.

– Tylko bez paniki, to się może udać! Szczęście sprzyja wariatom…

Mostowiakówna na znalezienie nowej sukni będzie miała zaledwie pół godziny.

A ciotka cały czas będzie ją „motywować” – i zerkać na zegarek.

– Nie ma czasu na konkursy piękności… Skup się, weź w garść, popatrz ostatni raz i podejmij decyzję!


Tymczasem kościół w Lipnicy wypełnią weselni goście…

Bartek odważnie stanie przed ołtarzem – ryzykując, że jeśli Ula da mu kosza, zostanie pośmiewiskiem całej okolicy.

A gdy nadejdzie godzina ślubu i panna młoda się nie pojawi, Kisielowej z emocji aż skoczy ciśnienie…


W finale Ula stanie jednak w drzwiach – na nowo uśmiechnięta, beztroska i… szaleńczo zakochana!


Po dojściu do ołtarza, dziewczyna od razu rzuci się narzeczonemu na szyję: – Tak, chcę!… I jestem pewna… Boże, Bartek, bardziej nie można!

Aż ksiądz, zmieszany, będzie musiał zapał panny młodej ostudzić.

– Może najpierw, dzieci… ślub?


Chwilę później zakochani złożą za to małżeńską przysięgę…

A gdy Ula wyjdzie w końcu z kościoła – tym razem już jako „Mostowiak-Lisiecka” – ze szczęścia będzie wręcz promienieć!

Co wydarzy się dalej? Ciekawych zapraszamy przed telewizory…

Pamiętajcie: 1451 odcinek „M jak miłość” – i ostatnie spotkanie z Mostowiakami przed wakacyjną przerwą.

źródło: swiatseriali.interia.pl