Jak odśnieżyć samochód, by nie dostać mandatu? Wydaje się, że tak prosta i naturalna w zimie czynność powinna być banalna, jednak okazuje się, że wielu z nas łamie prawo, nawet nie zdając sobie sprawy z własnej winy. Nagminnie popełniamy jeden prosty błąd, przez który możemy zapłacić niezwykle kosztowny mandat.

Jak odśnieżyć samochód, by służby mundurowe nie mogły mieć do nas pretensji? Większość z nas jest zupełnie nieświadomych tego, że wykonując tą nielubianą, a jednak konieczną przed wyjechaniem samochodem na drogi zimą czynność, możemy dostać bardzo surowy mandat.

Wszystko spowodowane jest przez zły nawyk, który w naszym kraju jest wyjątkowo powszechny, a rząd regularnie stara się go zwalczać. Władze Warszawy właśnie zdecydowały się przypomnieć mieszkańcom, jak odśnieżyć samochód, by nasz portfel nie miał do nas pretensji.

Jak odśnieżyć samochód, by nie dostać mandatu?

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że jeden prosty gest, który rzeczywiście może nam pomóc skutecznie i szybko odśnieżyć samochód przed ruszeniem w drogę, jest łamaniem przepisów, za który możemy zostać dotkliwie ukarani. Chodzi o pozostawienie pojazdu z włączonym silnikiem, podczas gdy pozbywamy się białego puchu. Działający nawiew z pewnością przyśpieszy skrobanie zamarzniętych szyb, takie ułatwienie jednak w myśl art. 60 ust. 2 kosztować nas może nawet 400 zł.

– Mróz daje się kierowcom mocno we znaki. Pamiętajcie jednak o tym, że postój z włączonym silnikiem grozi mandatem. Dotyczy to także „grzania silnika” podczas skrobania szyb – przypomina na swoim Facebooku Miasto Stołeczne Warszawa.

Polacy podzieleni kontrowersyjnym przepisem

Przepis ten od samego początku wywołuje skrajne emocje, co widać również pod wpisem na Facebooku. Część osób uważa ten zapis za kompletnie nieżyciowy i utrudniający codzienne funkcjonowanie zimą.

– To jeden z najgłupszych przepisów w kodeksie. Zapewnienie widoczności w aucie to obowiązek, który wpływa na bezpieczeństwo – twierdzi internauta.

– Kompletna bzdura, nawet producenci zalecają, żeby rozgrzać silnik przed wyruszeniem w trasę – zauważa kolejny.

Naprzeciw nich stanęły osoby, które głośno sprzeciwiają się kierowcom, przez których spaliny wdzierają im się do okien.

– Bardzo dobrze. Stanie taki pod blokiem i smrodzi w okna… W swoje niech tak zrobi. Ciekawe, kiedy mu się znudzi – pisze zwolennik mandatu.

– Dziwię się liczbie aut stojących z włączonym silnikiem, jest to absolutna plaga – ocenia kolejna osoba.

Redakcja Pikio.pl radzi jednak mimo wszystko silnik wyłączać, bo wysoki mandat uderzy po kieszeni zarówno zwolenników, jak i przeciwników kontrowersyjnego przepisu.

źródło: pikio.pl