Już niedługo rząd zajmie się projektem nowelizacji ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Zgodnie z projektem, miałby on od 1 września objąć przychody największych sklepów. Choć podatek ten będą miały płacić sklepy, to wiele osób obawia się, iż konsekwencje odczują obywatele. Wszystko dlatego, że sklepy będą próbowały jakoś „odbić sobie” tę stratę.

Podatek handlowy to opłata, która od dawna budzi spore emocje. Choć miał być dotkliwy tylko dla większych placówek handlowych, to szybko zrodziła się obawa, że uderzy on w klientów, na których zostanie niejako przerzucony przez sklepy. Podatek od sprzedaży detalicznej miał obowiązywać od 2016 roku, ale we wrześniu 2016 roku Komisja Europejska wszczęła postępowanie dotyczące naruszenia prawa unijnego przez Polskę wprowadzeniem tego podatku. W związku z tym zawieszono pobieranie podatku do końca 2019 roku. W maju 2019 roku Sąd UE (SUE) rozpatrzył skargi Polski na decyzje Komisji Europejskiej (KE), która uznała podatek od sprzedaży detalicznej za niezgodny z regułami pomocy publicznej. Sąd UE orzekł, że podatek ten nie stanowi pomocy państwa i stwierdził nieważność zarówno wstępnej, jak i ostatecznej decyzji KE.

Co dalej z podatkiem?

– Wyrok SUE oznacza, że podatek od sprzedaży detalicznej może być pobierany, brak jest zatem konieczności dalszego zawieszenia obowiązywania przepisów ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Projektowane przepisy uzasadnione są koniecznością zabezpieczenia dochodów budżetu państwa. Jednocześnie z uwagi na możliwość skorzystania przez KE z prawa do złożenia odwołania od wyroku SUE i przebieg postępowania w drugiej instancji, zasadne jest przedłużenie terminu wpłat podatku od sprzedaży detalicznej – podano na stronie KPRM. Dziś projektem wprowadzenia podatku miała zająć się Rada Ministrów, ale ostatecznie tak się nie stało.

W wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów wyjaśniono, że projekt przewiduje zmianę przepisu ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, na podstawie którego, w terminie do 31 grudnia 2019 r. stosowane jest zawieszenie pobierania tego podatku. – W konsekwencji projektowana ustawa przywraca stosowanie ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej do przychodów ze sprzedaży detalicznej osiągniętych od dnia 1 września 2019 r. – poinformowano.

Czekają na odwołanie?

Wyjaśniono, że projekt przewiduje rozwiązanie szczególne na wypadek wniesienia odwołania od wyroku Sądu UE z 16 maja 2019 r. W takim przypadku termin wpłaty podatku od sprzedaży detalicznej za okres od dnia wejścia w życie projektowanych przepisów zostanie przedłużony. Zgodnie z propozycjami zawartymi w projekcie, podatnicy podatku od sprzedaży detalicznej od 1 września 2019 r. mają składać deklaracje podatkowe o wysokości podatku (PSD-1) – do 25 dnia miesiąca następującego po miesiącu, którego będzie dotyczył podatek. Nie będą jednak musieli wpłacać podatku do urzędu skarbowego za miesiące, w przypadku których przedłużone zostaną terminy płatności.

– Podatnicy będą mieli obowiązek zapłaty podatku w terminie zaproponowanym w projekcie. Natomiast w razie, gdyby odwołanie od wyroku SUE nie zostało wniesione, przedłużenie terminu zapłaty podatku nie będzie stosowane – napisano. – Termin wejścia w życie projektowanej ustawy określono na 1 września 2019 r. – dodano.

Ile wynosi podatek?

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zakładała wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Podatek miał obowiązywać od września 2016 roku, ale jego pobieranie zawieszono ze względu na decyzję KE. W połowie maja 2019 Polska w SUE wygrała sprawę przeciwko KE dotyczącą podatku od sprzedaży detalicznej. Zdaniem sądu „KE popełniła błąd”, uznając ten podatek za niedozwoloną pomoc publiczną. Wyrok nie jest ostateczny, przysługuje od niego odwołanie. KE ma na to dwa miesiące, przy czym odwołanie może dotyczyć aspektów formalnych wyroku Sądu UE, a nie jego treści. Ewentualne odwołanie będzie rozpatrywane przez Trybunał Sprawiedliwości. Decyzja Sądu UE oznacza, że Polska będzie mogła znów pobierać podatek handlowy, który dotychczas był zawieszony.

źródło:  fakt.pl