Na początku lutego Stan Borys trafił do szpitala, gdzie lekarze przez kilka dni walczyli o jego życie. Po szeregu przeprowadzonych badań okazało się, że 77-letni artysta miał udar niedokrwienny. W sobotni poranek na kanapie w studiu „Dzień dobry TVN” zasiadła partnerka Stana Borysa Anna Maleady i jego przyjaciel Maciej Gostkowski, którzy opowiedzieli jak dzisiaj czuje się muzyk.

Przed tym, jak Stan Borys w ciężkim stanie trafił do szpitala, muzyk skarżył się na bóle głowy. Te objawy były jednak bagatelizowane, a za ból obwiniano smog. Jednak niedługo później stan jego zdrowia znacznie się pogorszył. Pojawił się ból w klatce piersiowej, promieniujący do lewej ręki, a także problemy z mową. Wtedy jego przyjaciel zdecydował się zadzwonić na pogotowie.

Lekarze przez kilka dni walczyli o jego życie, a teraz robią wszystko, aby odzyskał zdrowie. Przy jego łóżku w szpitalu cały czas czuwa jego partnerka. Na wieść o hospitalizacji Stana Borysa Anna Maleady, najszybciej jak to było możliwe, przyleciała ze Stanów Zjednoczonych. Teraz wraz z lekarzem, a prywatnie także przyjacielem Stana, Maciejem Gostkowskim opowiedzieli w studiu „Dzień Dobry TVN” w jakim stanie obecnie znajduje muzyk.

Wiadomo, że czuje się już lepiej. Porusza się przy pomocy balkoniku, ale to czy uda mu się powrócić do pełni sprawności okaże się dopiero za jakiś czas. Przed lekarzami i pacjentem jeszcze dużo pracy.

– Stan Borysa jest taki jak pacjenta po udarze. Stan jest ambitny, wytrwały i walczy… Myślę, że idzie w dobrym kierunku… Ma kłopot z chodzeniem, kłopot z ruchami. Kiedy to minie i czy minie? Wszyscy nad tym pracują – powiedział Gostkowski.

Opowiedział też, jak wyglądał dzień, w którym Stan Borys trafił do szpitala. Zwrócił uwagę, na ważne kwestie, które są kluczowe w rozpoznaniu udaru, oraz na to kiedy niezbędna jest natychmiastowa pomoc lekarska.

– Tego krytycznego dnia Stana uratowało to, że w pewnym momencie zaczął niewyraźnie mówić. My się nie widzieliśmy, my byliśmy w kontakcie telefonicznym. W południe zadzwonił do mnie, że ma taki ból w klatce piersiowej promieniujący do lewej ręki… W pierwszym momencie podejrzewałem wieńcówkę – powiedział Gostkowski.

Przy kolejnej rozmowie telefonicznej ze Stanem, zaczął podejrzewać udar. Ból w klatce piersiowej utrzymał się, a do tego pojawiły się jeszcze kłopoty z nogą oraz niewyraźne mówienie. – Ratownik z pogotowia jeszcze konsultował się ze mną telefonicznie, bo nie było pełnych objawów neurologicznych. I tutaj ukłon w jego stronę, bo ja mówię: „być może nie było tych objawów, ale ja go znam na tyle długo, że słyszę, że z nim coś się dzieje”. Na moją odpowiedzialność zabierajcie go na neurologię. No i udało się. Tutaj przy udarach najważniejszy jest czas – opowiedział lekarz i przyjaciel Stana Borysa.

Na początku lutego Stan Borys trafił do szpitala

Przez kilka dni lekarze walczyli o jego życie i zdrowie

Przy łóżku artysty czuwała jego partnerka, która pierwszym samolotem przyleciała ze Stanów Zjednoczonych

Lekarz i przyjaciel artysty opowiedział w „Dzień Dobry TVN” o tym jak dzisiaj czuje się muzyk

Stan Borys czuje się już lepiej. Porusza się o balkoniku i walczy o powrót do zdrowia

Czeka go długa rehabilitacja

źródło: fakt.pl