Dopiero co Macierewicz, Janniger i Misiewicz byli widziani razem, a już – jak nieoficjalnie dowiedział się „Fakt” – mają planować wspólny polityczny projekt. Dziennik zastanawia się też, czy w takim tworze miejsce znalazłby Stanisław Pięta, a sprawę skomentował już Misiewicz.

Były szef MON, a obecnie przewodniczący podkomisji smoleńskiej, Antoni Macierewicz był widziany na sympozjum dotyczącym bezpieczeństwa ze swoimi dwoma współpracownikami z czasów, gdy pełnił funkcję ministra. U jego boku pojawili się Bartłomiej Misiewicz, były rzecznik MON, oraz Edmund Janniger, jeden z jego doradców.

To „Fakt” odnotował powrót tercetu, a teraz – powołując się na nieoficjalne informacje – opisuje, że Macierewicz ze swoimi współpracownikami miałby pracować nad „wspólnym projektem politycznym”.

Poza tym „Fakt” sugeruje, że ostatnia wypowiedź Macierewicza o Stanisławie Pięcie (został usunięty z dwóch komisji i zawieszony w prawach członka PiS po tym, jak opisano jego domniemany romans) mogłaby wskazywać na to, że to właśnie ten polityk mógłby do wspomnianego projektu dołączyć.

Chodzi o wypowiedź Macierewicza z Polskiego Radia 24, gdy pytany o usunięcie posła z komisji, stwierdził:

Bardzo wysoko cenię pana posła Piętę. Nie wiem co mogło doprowadzić do takiej decyzji, która ma wielki  ciężar gatunkowy.

Misiewicz odpowiada

Do publikacji dziennika odniósł się na Twitterze jeden z głównych zainteresowanych, czyli Bartłomiej Misiewicz, który zdementował te doniesienia.

Co za dziwne czasy, jeśli dla „Faktu” wzięcie udziału w sympozjum dot. bezpieczeństwa Polski jest równoznaczne z tworzeniem partii politycznej. (…) nie biorę udziału w tworzeniu żadnej partii…

– napisał Misiewicz.