Rząd chce jednorazowego podwyższenia najniższych rent i emerytur w 2019 roku – poinformowało Centrum Informacyjne Rządu w wykazie prac legislacyjnych. Podwyżka wyniesie prawie 7 proc., czyli mniej więcej trzy razy więcej od inflacji. Oznacza to, że najbiedniejsi emeryci i renciści powinni odczuć realną różnicę w swoich portfelach.

„Pomimo wielu zmian dokonanych w ostatnich latach, idących w kierunku poprawy sytuacji osób pobierających najniższe świadczenia emerytalno-rentowe, wysokość tych świadczeń wciąż uznawana jest za niewystarczającą w odniesieniu do kosztów utrzymania” – napisano w projekcie nowego prawa, informuje PAP.

Według zapowiedzi w przyszłym roku minimalna emerytura wzrośnie do 1100 zł brutto. Tyle samo wyniesie renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna i renta socjalna. Z kolei najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wzrośnie do 825 zł.

Obecnie minimalna emerytura wynosi 1029,80 zł brutto, a renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy 772,35 zł. W obu przypadkach oznacza to, że podwyżka wyniesie ponad 6,7 proc.

Ale to nie wszystko. Skorzystają nie tylko emeryci z najniższymi świadczeniami. Podwyżkę na poziomie co najmniej 70zł dostaną w przyszłym roku wszyscy emeryci. To dlatego, że planowane jest zastosowanie ustawowego wskaźnika waloryzacji, przy zapewnieniu minimalnej gwarantowanej podwyżki świadczenia na poziomie 70 zł.

„Proponowane rozwiązanie będzie zastosowane do emerytur i rent w systemie powszechnym, do emerytur i rent rolników, służb mundurowych oraz zasiłków i świadczeń przedemerytalnych, emerytur pomostowych i nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych” – napisano.

Źródło: PAP, infor.pl