Nie milkną echa burzy, która wybuchła po tym, jak okazało się, że w finale „Tańca z Gwiazdami” zatańczy Tomasz Działowy „Gimper”. Były krytyczne komentarze internautów, ale i jurorzy też średnio są zadowoleni. Głos zabrał Jan Kliment, a także Anna Nowak-Ibisz, która nie przebierała w słowach. Sensację też wzbudził sposób, w jaki youtuber walczył o głosy.

Finał 9. edycji „Tańca z Gwiazdami” dopiero w przyszły piątek, a emocje już sięgają zenitu. Wszystko przez jedną z finałowych par. Chodzi o Gimpera i Natalię Głębocką. Głosami widzów pokonali w półfinale Tamarę Gonzalez-Perea i Rafała Maseraka, a tym samym stali się rywalami Joanny Mazur i Jana Klimenta w walce o Kryształową Kulę.

Tak Gimper walczył o głosy

W sieci zawrzało i wiele osób nie może pogodzić się z takim obrotem spraw.Dotychczas wszyscy myśleli, że w finale zobaczymy Tamarę i Joannę, a tu takie zaskoczenie. Internauci wytykają Gimperowi brak umiejętności tanecznych, a teraz też wiele wątpliwości budzi to, w jaki sposób prosił fanów o głosy. Wiadome jest, że każdy z uczestników chce dojść jak najdalej w programie i liczy na wsparcie widzów i fanów. Często o to proszą, ale nie oferują nic w zamian. W przypadku Youtubera było inaczej. Czy to ostatecznie przesądziło o wyniku?

Gimper nagrał dla swoich fanów filmik, w którym prosił o głosy, a w zamian za to odblokowywał dostęp do internetowej grupy „Hajsownicy Gimpera”, która zrzesza miłośników jego twórczości. Na grupie internauci mogą rozmawiać z youtuberem, a także tworzyć proste gry.

– Jeżeli zagłosujecie na nas w trakcie odcinka i wyślecie screen potwierdzenia na maila, to możecie otrzymać „unbana” na „Hajsownikach”. Jest to jednorazowa okazja, tak więc gorąco was do tego zachęcam. Jest to taki ukłon od nas dla was, żeby w jakikolwiek sposób wynagrodzić wam to, że jesteście z nami – mówił Gimper.

Znane osoby krytykują Tomasza Działowego

Po półfinale internauci wyrazili w sieci swoje oburzenie. Również Iwona Pavlović nie kryła smutku, że stało się tak, a nie inaczej. Do sprawy odniósł się też Jan Kliment. Czyżby jego wypowiedź także sugerowała, że youtuber nie zasługuje na finał?

– To jest niespodzianka. Widać, że nie tylko punkty się liczą, ale liczą się także głosy internetowe. Gimper ma dużo fanów i to jest bardzo fajne. Ja chciałem zatańczyć z Rafałem, bo mamy taki układ, który chcieliśmy zatańczyć, niestety znowu nam to uciekło, ale myślę, że będzie fajnie w finale z Tomkiem. Każdy kto oddaje głos musi mieć jakieś sumienie. Ja rozumiem, że jesteśmy fani, ale też to sumienie takiej sprawiedliwości. Niech już widzowie zdecydują, w którą stronę pójdą – powiedział Jan.

Wyniki głosowania poruszyły też Annę Nowak-Ibisz. Upust emocjom dała w komentarzu pod zdjęciem Tamary. Nie przebierała w słowach. „Tamara, bardzo mi przykro. Byłaś niesamowita. Ludzie powinni mieć honor i poczucie obciachu, bo talentu nie mają, oceny fatalne, a mimo to grają dalej” – zaczęła w swoim wywodzie prezenterka. Dalej było już tylko ostrzej.

„Dla mnie to brak klasy, trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny! A co do programu i jego zasad – albo ocenia się taniec, albo ma się go w d*pie. Niech zmienią nazwę na ‚Przegłosowany, przegłosowana, a kasa z esemesów i tak jest nasza’. Bo jeśli nie o taniec i nie o widza w tym wszystkim chodzi, to jak zawsze chodzi o zysk. Mój syn jest oburzony werdyktem, a ja jestem zniesmaczona. I jest nas więcej, widza trzeba szanować, a nie robić z niego wariata i czerpać zyski z głosowania…powinni decydować jurorzy i punktacja za taniec – miałoby to coś wtedy wspólnego z szacunkiem do widza, do jury i do tańczących par. Zasady są po to, żeby je zmieniać, albo traci się widza i oglądalność, a wraz z tym wszystko” – napisała.

Wy też jesteście niezadowoleni z wyników głosowania?

źródło: fakt.pl