Gwałtowne burze przeszły w nocy z poniedziałku na wtorek nad zachodnią i północną Polską. Miejscami spadł grad wielkości rzodkiewek. We wtorek strefa najsilniejszych burz przemieści się na wschód kraju. „Mogą im towarzyszyć opady dużego i bardzo dużego gradu, bardzo silne porywy wiatru oraz miejscami nawalne opady deszczu. Do tego na zachodzie kraju nie można wykluczyć rozwoju trąby powietrznej” – ostrzegają Łowcy Burz.

Od kilku dni w Polsce panują upały. W ciągu dnia temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza. Taka pogoda sprzyja występowaniu gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

W poniedziałek wieczorem i w nocy burze szalały na zachodzie kraju i na Pomorzu. Nawałnica, której towarzyszył ulewny deszcz i silne porywy wiatru, przeszła nad północną częścią województwa pomorskiego.

Gdańsk: Zalane ulice, opóźnienia na lotnisku

Ze względu na zalane ulice wieczorem i w nocy w Gdańsku występowały utrudnienia w komunikacji miejskiej: wstrzymano kursowanie tramwajów a autobusy jeździły nieregularnie.

Rano w wielu miejscach na drogach zalegał naniesiony piach, żwir i błoto.

„W różnym stopniu uszkodzonych zostało 10 dachów budynków. Niektóre z dachów zostały zerwane, w innych przypadkach uszkodzenia były drobniejsze, ale powodowały przeciekanie wody” – poinformował Krzysztof Szewel, dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku.

W rejonie Gdańska około 2,8 tys. odbiorców pozostawało bez prądu.

W internecie pojawiło się wiele zdjęć i nagrań przedstawiających szalejący żywioł.

W poniedziałek późnym wieczorem w rejonie Pruszcza Gdańskiego pociąg relacji Gdynia – Bielsko Biała najechał na drzewo tarasujące tory. Nikomu nic się stało, ale uszkodzona została lokomotywa i pasażerowie czekali sześć godzin na podstawienie nowej.

Trzy samoloty, które miały lądować wieczorem na gdańskim lotnisku zostały – ze względu na silną burzę, przekierowane do Bydgoszczy i Poznania. Odwołano też jeden lot do Londynu.

Niespokojnie w Zielonej Górze i Szczecinie
Jak podaje portal TVN Meteo, około godz. 2 w nocy gwałtowna burza przeszła nad Zieloną Górą. Intensywna, trwająca zaledwie 10 minut ulewa, spowodowała podtopienia.

Niespokojnie było też w Szczecinie. Tam na miastem można było zaobserwować widowiskowe błyskawice.

W wielu miejscach na Pomorzu spadł grad wielkości o średnicy 3-5 cm.

 


Łowcy Burz ostrzegają
Upalnie będzie również w kolejnych dniach.

„W ciągu kolejne doby pozostaniemy pod wpływem gorącej i niestabilnej, zwrotnikowej masy powietrza. W pobliżu naszej zachodniej granicy znajdzie się falujący front atmosferyczny, a energia CAPE na zachodzie kraju może przekraczać nawet 2500 J/kg. W nocy dodatkowo do naszego kraju wejdzie strefa większych wartości wskaźników kinematycznych. Oznacza to to burze, które miejscami znów mogą być gwałtowne” – ostrzegają Łowcy Burz.

Burzom mogą towarzyszyć „opady dużego i bardzo dużego gradu, bardzo silne porywy wiatru oraz miejscami nawalne opady deszczu”.

„Do tego na zachodzie kraju nie można wykluczyć rozwoju trąby powietrznej” – ostrzegają.

Łowcy Burz zwracają uwagę, że we wtorek strefa najsilniejszych burz przemieści się na wschód. „Warto też zauważyć, że obszar, na którym we wtorek i w nocy z wtorku na środę możliwe są burze, tym razem będzie wyraźnie większy. Jednak z powodu gorszych warunków inicjacji głębokiej konwekcji na wschodzie i centrum Polski, w tej części kraju przybierze ona postać silnie izolowanych komórek i niewielkich układów wielokomórkowych. Burze te jednak również mogą miejscami przynosić niebezpieczne zjawiska” – alarmują.


Ostrzeżenia drugiego stopnia przed upałem dla wszystkich województw wydał IMGW.

Upalnie nie będzie jedynie w południowych powiatach Śląska, Małopolski i Podkarpacia. Na pozostałym obszarze temperatura maksymalna w dzień może wynieść nawet 33 stopnie.

źródło: fakty.interia.pl