Młoda matka siedziała zdenerwowana w samolocie, gdy niespodziewanie obca kobieta zabrała jej dziecko… Nie potrafiła opisać swojej wdzięczności

Rebekka Gravison to młoda mama z Alabamy. Jej mąż, Nick, jest wojskowym i często dłuższy czas przebywa poza domem. Teraz tęskni jeszcze bardziej niż kiedyś, ponieważ mają małą córeczkę, Rylee. Żona postanowiła zrobić mu niespodziankę i odwiedzić go razem z dzieckiem, ale obawiała się lotu… Wiadomo, jak to jest z dziećmi w samolocie. Czy jej obawy były słuszne?

Rebekka słusznie się obawiała wyjazdu do męża. Pasażerowie na ogół są zdenerwowani lotem, a płaczące dziecko naprawdę nie ułatwia podróży. Rylee zaczęła płakać, jak tylko znalazła się na pokładzie. Do tego sama Rebekka była bardzo zdenerwowana – to była jej pierwsza wyprawa z małym dzieckiem i bagażami.

1

Jak na złość, Rebekka siedziała obok pary, która ewidentnie dawała jej odczuć, że jest niezadowolona z obecności noworodka. Coraz bardziej zdenerwowana młoda mama zapytała stewardessę, czy może przesiąść się dwa rzędy do przodu. Akurat tam siedziała tylko jedna osoba. Na szczęście obsługa wyraziła zgodę.

2

Rebekka miała dużo szczęścia! Kobieta, obok której usiadła, zachowała się po prostu fantastycznie! Dziewczyna tak to opisała na swoim Facebooku:

3

„Od dawna planowałam lot do Nicka. Trochę się bałam, ponieważ leciałam z Rylee sama. Prawie wszystkie miejsca w samolocie były zajęte i panowała cisza. A Rylee oczywiście zaczęła płakać, jak tylko usiadłyśmy…

Para, która zajmowała miejsca w moim rzędzie, była zirytowana. Zauważyłam wolne miejsca z przodu i zapytałam stewardessę, czy mogę przesiąść się. Na szczęście zgodziła się i usiadłam koło wspaniałej kobiety!”

4

Nie wiem, czy zauważyła moje zdenerwowanie, ale zrobiła wszystko, by ten dzień dobrze się skończył 🙂 Rylee płakała bez względu na to, jak próbowałam ją uspokoić. Współtowarzyszka podróży zapytała, czy ona może spróbować. Dałam jej małą, a ta… momentalnie przestała płakać! Zaczęła wyglądać przez okno, bawić się z nową znajomą, a na koniec przespała podróż.

Nieznajoma pomogła mi też zebrać się z samolotu. Z małym dzieckiem w ramionach to nie jest takie łatwe dźwigać bagaż.”

5

„Nyfesha Miller, nawet nie wiesz, jak mnie uszczęśliwiłaś swoim aktem dobroci. Miałam łzy w oczach, gdy patrzyłam na Was dwie spokojnie śpiące, na Ciebie i moją Rylee. Po prostu nie mogę uwierzyć w to, że ten nieszczęsny lot przemienił się w coś tak przyjemnego. Dziękuję! Życzę Ci wszystkiego dobrego!”

Wszyscy wiemy, jak małe dzieci potrafią zepsuć nam lot. I chociaż wiemy, że to nie ich wina, że płaczą, nie potrafimy ukryć narastającej irytacji. Tym bardziej zrobiła na nas wrażenie postawa Nyfeshy. Pomogła młodej mamie, uspokoiła dziecko i wszyscy mogli odpocząć w czasie lotu 🙂 Postawa godna naśladowania!

6

źródło: podaj.to