Mistrz parkowania z Radomia. Policjanci głowią się nad tym, jak on mógł „tego” dokonać

Kierowcy z Radomia nie przeszkodziły betonowe zapory blokujące miejsce do parkowania. Zostawił na nich swoje auto… i uciekł. Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia.

Osobowego peugeota, który został zaparkowany na półkolistych zaporach, znaleziono w niedzielę rano. Auto uszkodziło też ścianę i wyposażenie kiosku, który znajduje się w pobliżu i prawdopodobnie stojak rowerowy.

„Rozbity i uszkodzony pojazd stoi teraz porzucony na parkingu w pobliżu skrzyżowania z ulicą 25 Czerwca. Czyżby istniał jakiś powód, dla którego kierowca nie chciał spotkać się osobiście z funkcjonariuszami?” – pytał na Facebooku administrator strony „Kierowcy w Radomiu”.

– Kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia. Policja wyjaśnia już, jak doszło do zdarzenia i kto siedział za kierownicą auta – mówiła „Wyborczej” Justyna Leszczyńska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Radomiu .

Kierowcę prawdopodobnie albo zmylił postawiony obok znak parkowania, albo jechał zbyt szybko, wpadł w poślizg i wylądował na betonowych zaporach. W tym miejscu obowiązuje strefa „Tempo 30”.

źródło: natemat.pl