Michał Wiśniewski miał sekret. Przez lata ukrywał swoją chorobę. Dramatyczna historia

Michał Wiśniewski przez lata ukrywał swoją chorobę. Muzyk zmagał się z jedną z odmian raka, która zaatakowała okolice odbytu. Zmiany, które zauważył na swoim ciele, nie dawały mu spokoju i pierwsze co zrobił to udał się do dermatologa. Dopiero u niego dowiedział się, że to może być coś dużo gorszego niż choroba skórna. Oto dramatyczna historia, która przytrafiła się legendzie polskiej muzyki rozrywkowej.

Michał Wiśniewski był niegdyś niesamowicie popularny. Piosenkarz występował wraz z grupą „Ich Troje”. Zasłynęli oni z występu na Eurowizji w 2003 roku. Na cześć lidera zespołu wyemitowano nawet specjalne reality show, które było poświęcone jego życiu. Nosiło ono nazwę „Jestem, jaki jestem” i obfitowało w wiele kontrowersji. Co ciekawe, wokalista jest mocno powiązany z pokerową polską reprezentacją. To właśnie on założył Polski Związek Pokera i aktywnie popularyzuje tą grę karcianą. Jest również właścicielem internetowego kasyna i kilku stron o tematyce pokerowej.

Michał Wiśniewski zmagał się z rakiem jelita grubego kilka lat. Choroba zaatakowała niespodziewanie, jednak nie było groźnych przerzutów. Na szczęście ta odmiana raka ma dość dobre rokowanie. Piosenkarz wyjawił prawdę o chorobie podczas jednego z odcinków „Pytania na śniadanie”. Opowiedział widzom, że zmaga się z ciężką chorobą i został mu wycięty guz z okolic pośladków. To, co mogło spowodować chorobę sprawi, że będziecie w szoku. Przedstawiamy drogę, przez którą przejść musiał Michał Wiśniewski.

Zaniepokoił go guzek


Wokalista zaniepokoił się, gdy w okolicach pośladków zauważył dziwny guzek. Ruszył do dermatologa, który przepisywał mu różne specyfiki, jednak to nie pomagało. Rak rozwijał się niepostrzeżenie, a jego przyczynami mogło być wiele rzeczy, począwszy od niezdrowego odżywiania po cukrzycę i nadużywanie alkoholu.

Bał się o życie


Jedna z partnerek Michała, wspomina, że często jeździł do lekarza i bał się o swoje zdrowie. Bardzo ważne jest, aby nie bagatelizować problemów ze zdrowiem.

– Miał jakieś problemy, chodził do dermatologa. Dostawał na to jakieś maści, ale nie był to, że tak się wyrażę, problem wewnętrzny – wypowiedziała się Marta Wiśniewska „Mandaryna” dla Super Expressu.

Zarzucano mu kłamstwo


Po oficjalnym oświadczeniu w „Pytaniu na śniadanie”, Michał dostawał wiadomości, które mówiły, że robi niepotrzebny szum wokół swojej osoby i zarzucały mu, że kłamie na temat choroby. Michał w odwecie udostępnił wyniki badania, przez przypadek ujawniając pewną tajemnicę. Okazało się, że raka mogły spowodować tzw. „brodawki weneryczne”, przenoszone drogą płciową.

Czy była to choroba weneryczna?


Innymi słowy, Michał Wiśniewski mógł cierpieć z powodu choroby wenerycznej HPV, co z kolei mogło doprowadzić do gorszego powikłania, jakim był rak jelita grubego. Nie jest to oficjalnie potwierdzone. Była żona Michała, Mandaryna, od razu pośpieszyła na badania.

– Jako zaawansowany cukrzyk jestem co jakiś czas poddawana totalnemu przeglądowi, więc myślę, że mój lekarz wiedziałby, gdybym miała wirusa HPV. Na wszelki wypadek skontaktuję się ze swoim lekarzem – opowiada w wywiadzie dla Super Expressu.

Choroba nie popsuła mu planów


Podczas leczenia, Michał Wiśniewski był jeszcze w związku nieformalnym z Dominiką Tajner. Para zaplanowała ślub, którego data zbliżała się, a mimo to nie odwołali oni uroczystości i miała się odbyć planowo. Niektórzy przez ten fakt, zarzucali Wiśniewskiemu kłamstwo na temat choroby i robienie niepotrzebnego szumu. Wokalista udał się do szpitala na operację usunięcia guza z okolic pośladków i jak sam mówił, bał się, że „nie wysiedzi na swoim ślubie”, ze względu na ból pooperacyjny.

Dostał szansę


Na szczęście dla wokalisty była duża szansa na wyzdrowienie. Według lekarzy były nikłe szanse na przerzuty do innych narządów, dzięki czemu wycięcie guza i profilaktyka wystarczyły, aby wyzdrowiał. Jeśli chodzi o tą odmianę raka, rokowania są bardzo pozytywne.

Nie wstydzi się choroby


Podczas choroby Michał zachowywał spokój ducha. Gdy jego stan zdrowia się ustabilizował, nie omieszkał wzięcia udziału w „Roaście”, czyli wydarzeniu, podczas którego goście mieli z niego żartować i wyśmiewać jego dorobek artystyczny. Jest to popularna forma złożenia hołdu w stronę artysty i ku uciesze wielbicieli kabaretów, taką formę adoracji zaproponowano również Wiśniewskiemu. Z dystansem podszedł do żartów, które kierowali w jego stronę zaproszeni goście, a żartowali na wszelkie tematy. Poruszali nawet kwestię jego nowotworu i chorób wenerycznych.

Powrócił do show-biznesu


Wszystko skończyło się happy endem i obecnie Michał reaktywował zespół „Ich troje”. Muzycy rozpoczęli już pracę nad promocją nowego wydawnictwa i szykują się już pierwsze koncerty. Wokalista zapomniał już o całej chorobie i cieszy się życiem.

źródło: pikio.pl