Mąż przeczytał rozrywające serce słowa od żony. Nikt nie mógł się spodziewać tak mocnych słów

Mąż był silnie związany z żoną przez całe życie. Mimo upływu lat łączące ich uczucie nie straciło na sile. W końcu jednak kobieta wylądowała w szpitalu, a jej partner musiał przygotować się na najgorsze. Właśnie wtedy znalazł w jej portfelu wiadomość, która każdemu złamałaby serce.

Mąż i jego żona stanowili szczęśliwy związek przez 60 lat. Taki staż robi ogromne wrażenie, bowiem nie każdemu udaje się przez ponad pół wieku tworzyć szczęśliwą rodzinę. Dla nich to było bardzo łatwe. jak sami często mawiali, łączyły ich przekonania, światopogląd i zainteresowania, dzięki czemu doskonale się rozumieli i nie nudzili się w swoim towarzystwie. Ich historia jest wyjątkowo poruszająca.

Przez wiele lat tworzyli szczęśliwe małżeństwo. W końcu kobieta wylądowała w szpitalu

Jimmy i Billie Breland pielęgnowali swój związek i dbali, by łączące ich uczucie cały czas było tak samo mocne, jak na początku ich relacji. Robili to między innymi trzymając się za ręce przy każdej okazji. Córka wspomina, że właśnie tak widywała ich najczęściej. Wszystko dobrze się układało aż do momentu, gdy kobieta podupadła na zdrowiu. Jej stan był na tyle zły, że musiała trafić do szpitala.

Mąż bez wahania postanowił towarzyszyć ukochanej i „wprowadził się” na salę. Tam trzymał ja za rękę, tak jak jak to robił przez całe życie. Nie chciał jej opuścić ani na chwilę tym bardziej, że lekarze nie mieli optymistycznych prognoz dotyczących jej stanu. Wkrótce spełniły się najgorsze obawy, a 83-latka zmarła u boku swojego mężczyzna.

Jimmy był załamany, ale jego żona doskonale to przewidziała. Postanowiła zostawić dla niego wiadomość w swoim portfelu, wiedziała bowiem, że tam na pewno ją znajdzie. Nie pomyliła się. To, co przeczytał, wyciska łzy z oczu.

Mąż przeczytał rozrywające serce słowa od żony tuż po jej śmierci
Jak się okazało, kobieta przewidziała, że może nie przeżyć nagłego pogorszenia i zawczasu napisała dla męża liścik, w którym zawarła bardzo smutne słowa. Miała nadzieję, że po ich przeczytaniu mężczyźnie będzie łatwiej pogodzić się ze stratą ukochanej.

– Proszę, nie płacz z powodu mojej śmierci. Ciesz się, że żyłam! Przecież wiesz, że teraz jestem w szczęśliwym miejscu. I wiesz, że znowu się spotkamy. Do zobaczenia! – napisała.

Nikt nie mógł się spodziewać tak mocnych słów. Przede wszystkim porusza myśl, że Billy była w pełni pogodzona ze swoją śmiercią, a do tego udało jej się zachować optymizm. Co więcej, znalazła w sobie siłę, aby pocieszyć zrozpaczonego męża. Teraz treść wiadomości krąży po sieci, bowiem córka pary postanowiła, że opowie tę niezwykłą historię na swoim Facebooku. Dzięki niej internauci mogą poznać potęgę prawdziwej miłości.

źródło: pikio.pl