Nie mężczyźni, nie przyjaciele ani fani, ale mama była i jest najważniejszą osobą w życiu Maryli Rodowicz (73 l.). Piosenkarka planuje ponowny pogrzeb.

Maryla Rodowicz

Janina Krasucka (†93 l.), nazywana w rodzinie Niną, od początku ciąży czuła, że nad nią i dzieckiem czuwa siła wyższa. Tuż przed porodem spadła ze schodów, jednak maleństwu nic się nie stało. Potem, podczas chrztu przyszłej piosenkarki, konie poniosły bryczkę z niemowlęciem, ale na szczęście przeżyło.

– Moja mama napisała potem w pamiętniku w latach 70., że w związku z tym Marylce trzeba wybaczyć te jej ekstrawagancje kostiumowe i życiowe, bo tyle przeszła. Pisała też, że ponieważ byłam wcześniakiem, miałam czerwoną skórę i byłam brzydka. Do tego nóżki chude jak patyki, wielkie stopy i cały czas płakałam. Żałuję, że wcześniej tych luźnych kartek nie przeczytałam. A tak to już tego z mamą nie przegadam – zwierzyła się rok temu Maryla Rodowicz.

Mieszkanie pani Janiny we Włocławku otrzymał w spadku starszy brat Maryli, Jerzy Rodowicz, a ona zabrała z tego miejsca jedynie rodzinne pamiątki, w tym obszerne zbiory artykułów prasowych oprawione u introligatora.

Pani Nina była dumna ze swojej Marylki, przyjaźniła się z każdym z jej narzeczonych. Zawsze też chętnie pomagała przy dzieciach. Słynne litewskie kołduny Maryli, którymi raczyła całe artystyczne towarzystwo, to przecież przepis jej mamy! W tym roku Maryla Rodowicz postanowiła uczcić jej pamięć. Jak?

– Po jej śmierci sprowadziłam z Włocławka trumnę jej mamy, a mojej babci, żeby było jej raźniej, żeby była spokojniejsza. Teraz chcę jeszcze sprowadzić prochy czterech osób z Wilna: siostry mojej mamy, która umarła w czasie wojny, mając zaledwie 16 lat, ojca mojej mamy i moich pradziadków. Spytałam na cmentarzu, jak się zmieszczą w tym jednym grobowcu, i powiedziano mi, że zrobimy małe trumienki. Do tej pory mama leżała sama w zimnym grobie. Teraz będą wszyscy razem – zapowiada gwiazda.

Uroczysty, powtórny pogrzeb przodków może odbyć się 19 maja, w drugą rocznicę śmierci pani Niny. A piosenkarka, która z roku na rok staje się coraz bardziej sentymentalna, na pewno zadba o każdy szczegół…

Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz

źródło: pomponik.pl