Martyna Wojciechowska adoptowała następną córkę. Zamierza pomóc kolejnym dzieciom

Martyna Wojciechowska kilka lat temu zdecydowała się adoptować dziewczynkę z Tanzanii, której historia mocno ja poruszyła. Pomoc jednej osobie jednak wywołała element domina, gdyż podróżniczka zaczęła silnie angażować się w akcje charytatywne. Teraz pojawiają się informacje, że liczba adoptowanych przez nią dzieci znów się zwiększyła.

Martyna Wojciechowska

Martyna Wojciechowska od wielu lat znana jest polskim widzom jako podróżniczka, która swoją postawą stara się udowodnić, że płeć nie jest żadnym ograniczeniem i kobieta również może dokonywać wielkich rzeczy. Podczas swoich licznych podróży „na kraniec świata” spotkała się z wieloma przerażającymi historiami, zwłaszcza wśród afrykańskich kobiet. Jedna z nich poruszyła ją tak bardzo, że postanowiła adoptować jej bohaterkę, młodą Kabulę, która choruje na albinizm. Niedługo później do Kabuli dołączyła również inna dziewczynka, Tatu.

Teraz pojawiła się informacja, że liczba adoptowanych dzieci Martyny Wojciechowskiej znów się powiększyła. Podróżniczka poinformowała portal „Viva”, że właśnie adoptowała kolejną dziewczynkę z Tanzanii.

Martyna Wojciechowska: dzieci są dla niej ważne

Podróżniczka ma jedną biologiczną córkę, Marię, urodzoną w 2008 roku ze związku z płetwonurkiem Jerzym Błaszczykiem, który jednak zmarł w 2016 roku. Przyczyną była choroba nowotworowa.

Jej pierwszą adoptowaną córką była młoda mieszkanka Tanzanii, Kabula. Dziewczynka choruje na albinizm i to stało się przyczyną jej tragedii. Pomimo faktu, że Tanzania jest krajem przyciągającym turystów z całego świata, w dalszym ciągu wiele osób praktykuje tam magię i okultyzm. Popularnym wierzeniem jest, że część ciała osoby chorej na albinizm ma magiczne właściwości. Sporządza się z nich eliksiry i amulety. Kilku mężczyzn właśnie w tym celu zaatakowało Kabulę, odcinając jej rękę maczetą. Po adopcji podróżniczka zabrała ją ze sobą na pewien czas do Polski. Nawiązała z dziewczynką dobre relacje, a obecnie pomaga w jej kształceniu na uniwersytecie.

Kolejnym krokiem było adoptowanie 15-letniej Tatu, która również pochodzi z Tanzanii. Jej obecność z pewnością była bardzo krzepiąca dla Kabuli. Teraz jednak podróżniczka poinformowała, że ma w planach kolejną adopcję. Planuje pomóc tym dziewczynkom wyjść ze świata, w którym były odrzucane tylko ze względu na swoją chorobę i pomóc im rozwinąć swój potencjał.

Oprócz tego Martyna Wojciechowska zbiera fundusze na budowę domu dla osób chorych na albinizm. Chciałaby, aby takie dzieci mogły czuć się bezpiecznie. Prace już się rozpoczęły, jednak w dalszym ciągu potrzebne są fundusze, które nieustannie próbuje pozyskać podróżniczka.

źródło: pikio.pl