Marta Manowska (35 l.) prowadzi programy dla osób, które poszukują miłości. Po latach miłość wreszcie odnalazła ją samą! Prezenterka jest szczęśliwie zakochana. Jak wygląda jej związek z Adamem?

Tak zapracowana chyba jeszcze nie była nigdy! Marta Manowska, która niedawno skończyła zdjęcia do programu „Sanatorium miłości”, a zaraz zacznie przygodę z kolejną edycją programu „Rolnik szuka żony”. Wybrano już kandydatów, panie zainteresowane rolnikami wysyłają im listy i lada dzień Marta z kamerą zacznie ich odwiedzać.

– Marta kocha swoją pracę i nie może się doczekać spotkań z rolnikami i wszystkich nowych emocji. Ale w tym roku po raz pierwszy od czasu, jak pracuje w „Rolniku”, nie jest samotna. Wcześniej te podróże po Polsce były dla niej przygodą, frajdą, a także okazją do wyrwania się z Warszawy. Ale teraz chciałaby mieć więcej czasu dla ukochanego. Polubiła wspólne rozmowy, wieczory przy herbacie – zdradza w rozmowie z „Rewią” znajoma prezenterki.

Marta Manowska poznała ukochanego kilka miesięcy temu, podczas realizacji „Sanatorium miłości”. Jej wybranek ma na imię Adam i przy programie pracował jako dźwiękowiec. Już pierwszego dnia między nimi zaiskrzyło.

– Okazało się, że wiele ich łączy: sport, podróże, ciekawość ludzi. Oboje są niezwykle emocjonalni i wrażliwi – dodaje informatorka tygodnika.

Marta przyznaje, że jest pod jego wrażeniem. – Okazało się, że są normalni mężczyźni. To facet, który jest połączeniem dobra, wsparcia, bezpieczeństwa i siły charakteru! – wyznała niedawno.

Choć para myśli już o wspólnych wakacjach, w trakcie realizacji zdjęć do „Rolnika” będą mieli mniej czasu dla siebie. To będzie próba dla ich świeżej miłości. – Marta coraz częściej odczuwa pragnienie założenia rodziny. Myśli o tym, żeby być mamą. Kariera nigdy nie będzie dla niej ważniejsza niż rodzina… – słyszymy.

O tym, że to ważne, prezenterka mówi w wywiadach, podkreślając, że taką hierarchię wartości zawdzięcza śląskim korzeniom. Niedawno wzięła nawet udział we wspólnej sesji zdjęciowej z mamą, Grażyną.

Na szczęście zdjęcia do programu „Rolnik szuka żony” będą trwać tylko 3 miesiące, a potem jego gospodyni znów będzie miała więcej czasu dla ukochanego. I kto wie, może wtedy spełni wreszcie swoje najskrytsze marzenia?

źródło:pomponik.pl