Córkę Lecha i Marii Kaczyńskich najwyraźniej ciągnie do wielkiej polityki. Prawniczka regularnie publikuje komentarze w bliskim rządowi tygodniku „Sieci”, w których często wbija szpilę w Platformę Obywatelską i innych przeciwników PiS. Tym razem Marta Kaczyńska postanowiła się nie patyczkować i wytknęła PO mało znaną historię związaną z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Marta Kaczyńska z impetem wchodzi do polityki! Widać, że zna się na rzeczy, bo znalazła dość zaskakujący pretekst do tego, by zmiażdżyć znienawidzoną przez swojego stryja Platformę Obywatelską. Jarosław Kaczyński na pewno może być dumny z bratanicy. Marta zachowała się jak rasowy polityk. Powodem do ataku na PO był Centralny Port Komunikacyjny, który ma powstać w 2027 w Stanisławowie. Co ciekawe, Kaczyńska pisząc o rządach PiS, używa słowa „nasze”, co może być dowodem na jej polityczne zaangażowanie. – Inicjatywa budowy CPK została podjęta na samym początku rządów PiS jako jeden z naszych infrastrukturalnych priorytetów. Przy okazji samorządowej kampanii wyborczej była przez polityków PO wyśmiewana jako przejaw „pisowskiej gigantomanii”. Potrzeba budowy lotniczego hubu była opisywana już w latach 70., ale z wiadomych względów jej nie promowano – wskazuje prawniczka w swoim felietonie. „Odżyła w 2001 roku, kiedy kolejni ministrowie zlecali opracowanie koncepcji budowy centralnego lotniska. Zasadność takiej inwestycji nie była podważana ani przez polityków SLD, ani tych z PO (sic!) – dodaje Kaczyńska.

źródło: se.pl