Mariusz Szczygieł odwiedził Zofiu Czerwińsku. Zwrócił uwagę na ważną rzecz

Od śmierci Zofii Czerwińskiej (+85 l.) minęły już 3 miesiące. Pamięć o artystce wciąż jest żywa, a o jej grób regularnie dbają przyjaciele. Jeden z nich podzielił się w sieci smutną refleksją na temat cmentarnych złodziei i sztucznych kwiatów.

Zofia Czerwińska zmarła 13 marca 2019 roku po ciężkiej operacji. Jak informował „Super Express”, tuż przed pójściem do szpitala artystka pożegnała się z przyjaciółmi, bo… przeczuwała swoją śmierć. Od odejścia gwiazdy serialu „Alternatywy 4” minęły już 3 miesiące. Niedawno jej grób odwiedził Mariusz Szczygieł. Mężczyzna załatwiał na cmentarzu sprawy związane z napisem na grobie i przy okazji postanowił kupić kwiaty zmarłej przyjaciółce. Na swoim profilu instagramowym podzielił się zapisem rozmowy ze sprzedawczynią. Historię patrzył zdjęciem grobu Zofii Czerwińskiej.

Dziś załatwiałem na cmentarzu sprawy związane z napisem na grobie Zosi Czerwińskiej, ale wcześniej w jednym z wielu stoisk ze sztucznymi bukietami mówię do sprzedawczyni i kupującego starszego pana: „Cholera, kradną z grobów żywe rośliny, muszę kupić coś sztucznego”. Na to sprzedawczyni: „Sztuczne też kradną strasznie”. Ja: „No to da pani coś naprawdę brzydkiego, żeby nie ukradli?”. Ona: „Ale one wszystkie brzydkie! Nic ładnego to ja nie sprzedaję, proszę pana”. Ja: „To fakt”. Ale zacząłem się sumitować: „Jednak nie mogę Zosi Czerwińskiej zostawić na grobie brzydkich kwiatów. Nie zasłużyła. Przecież to była moja przyjaciółka. A jeśli życie pozagrobowe istnieje i ona zobaczy z nieba, co jej przynoszę, to jednak głupio”. Na to starszy pan obok: „Pan pójdzie na grób pod parasolem i ona nic z góry nie zobaczy!”. Dobra rada? Wybraliśmy z @damianmaliszewski ze sztucznego ohydztwa coś w Zosi ulubionym kolorze, co widać na zdjęciu.

View this post on Instagram

Dziś załatwiałem na cmentarzu sprawy związane z napisem na grobie Zosi Czerwińskiej, ale wcześniej w jednym z wielu stoisk ze sztucznymi bukietami mówię do sprzedawczyni i kupującego starszego pana: „Cholera, kradną z grobów żywe rośliny, muszę kupić coś sztucznego”. Na to sprzedawczyni: „Sztuczne też kradną strasznie”. Ja: „No to da pani coś naprawdę brzydkiego, żeby nie ukradli?”. Ona: „Ale one wszystkie brzydkie! Nic ładnego to ja nie sprzedaję, proszę pana”. Ja: „To fakt”. Ale zacząłem się sumitować: „Jednak nie mogę Zosi Czerwińskiej zostawić na grobie brzydkich kwiatów. Nie zasłużyła. Przecież to była moja przyjaciółka. A jeśli życie pozagrobowe istnieje i ona zobaczy z nieba, co jej przynoszę, to jednak głupio”. Na to starszy pan obok: „Pan pójdzie na grób pod parasolem i ona nic z góry nie zobaczy!”. 💥Dobra rada? Wybraliśmy z @damianmaliszewski ze sztucznego ohydztwa coś w Zosi ulubionym kolorze, co widać na zdjęciu. #zofiaczerwińska #zosiaczerwińska #aktorki #polska #cmentarz

A post shared by Mariusz Szczygieł (@szczygiel_mariusz) on

źródło: se.pl