Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę kasacyjną niedoszłego studenta uczelni o. Tadeusza Rydzyka. Tym samym wyczerpała się droga sądowa w Polsce. – Pozostaje mi tylko skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – informuje WP Marek Jopp.

– Rydzyk-Jopp 2:0. Niestety, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił moją skargę kasacyjną. Mimo że wnioskowaliśmy o rozstrzygnięcie sprawy na rozprawie. Sąd wydał postanowienie w trybie niejawnym, w zaciszu własnego gabinetu, w jednoosobowym składzie (sędzia Czesława Nowak-Kolczyńska, powołana na stanowisko sędziego NSA 5 kwietnia 2017 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę) – mówi WP niedoszły student uczelni Rydzyka.

W takiej sytuacji ścieżka sądowa w Polsce została wyczerpana. Pozostaje mi tylko skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – dodał.

Przypomnijmy, że Marek Jopp, przewodniczący SLD w Toruniu, chciał studiować ochronę środowiska w toruńskiej uczelni Tadeusza Rydzyka, która dostała na ten kierunek dofinansowanie z budżetu państwa. Kierunek „Polityka ochrony środowiska” otrzymał dofinansowanie w wysokości ponad 285 tys. zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Joppa skusiła niska cena studiów – tylko 850 zł za semestr.

Decyzję o przyjęciu na studia otrzymał 3 marca. Radość trwała krótko. „Rano, jak przykładny student, stawiłem się na zajęcia. Przed nimi poprosiła mnie do swojego gabinetu pani dziekan. Oznajmiła mi, że najwyższe władze Uczelni, oczekują jednak ode mnie zaświadczenia od proboszcza. Dopóki go nie dostarczę, dopóty to nie będę mógł studiować” – poinformował Jopp na swoim profilu na Facebooku.

Nieodoszły student uczelni o. Tadeusza Rydzyka postanowił walczyć o swoje prawo do studiowania na kierunku dofinansowywanym z budżetowych środków, czyli równiez z jego podatków. Złozył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy.

WSA zachował się jak Piłat, umył ręce. Zauważył, ze zostały naruszone prawa konstytucyjne, edukacji, światopoglądowe, dyskryminacyjne. Jednak studia podyplomowe literalnie nie były w zapisane w ustawie o szkolnictwie wyższym i na tej podstawie sąd wydał postanowienie – opowiadał WP Jopp.

Przewodniczący SLD w Toruniu złożył więc skargę do NSA. W piątek dowiedział się, że skarga została odrzucona.

– Cały czas aktualne są moje słowa z marca 2017 roku. „Jestem rozgoryczony, wkurzony i czuję się dyskryminowany, że nie pozwolono mi skorzystać z tej oferty ze względu na wyznanie czy raczej jego brak. Na pewno tak tej sprawy nie zostawię.

Będę szukał sprawiedliwości w sądzie. A jeśli jej w Polsce nie znajdę, to jest jeszcze Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu” przypomniał w rozmowie z WP niedoszły student uczelni Rydzyka.