Mama Plus. Nowy pomysł na emerytury dla matek budzi obawy

Beata Szydło przyznała, że projekt ustawy dotyczącej emerytur dla matek, które urodziły lub wychowały przynajmniej czwórkę dzieci, jest już gotowy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe przepisy wejdą w życie już 1 stycznia 2019 r. Szczegóły projektu nie są jednak znane.

Dlatego nie wiadomo, co z kobietami, które urodziły przynajmniej czwórkę dzieci, ale straciły część z nich na przykład z powodu śmiertelnej choroby.

W rozmowie z „Gościem Niedzielnym” wicepremier Beata Szydło wyznała, że gotowa jest pierwsza wersja projektu ustawy dotyczącej emerytur dla matek, które urodziły przynajmniej czwórkę dzieci.

Kobiety miałyby dostawać 1000 zł miesięcznie. Szydło zaznaczyła jednak, że wszystkie decyzje związane z kontynuowaniem prac nad pomysłem należą do premiera. Jeśli premier zaakceptuje projekt ustawy, jeszcze w wakacje przeprowadzone zostaną konsultacje społeczne.

Od września ustawą ma zająć się Sejm. Wicepremier wyjaśniła, że projekt zawiera rozwiązania nie tylko dla tych kobiet, które już urodziły czwórkę dzieci, ale też dla tych, które dzieci wciąż mają jeszcze w planach.

Te matki, które już są na emeryturze i dostają świadczenia niższe niż tysiąc złotych, mają dostać podwyżki. Przysługiwać będą one zarówno matkom podlegającym ubezpieczeniu w ZUS, jak i w KRUS.

Jak wyliczyła prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych prof. Gertruda Uścińska, emerytury dla matek kosztować będą ok. kilkuset milionów złotych rocznie. Wydatki te pokrywane mają być z zakładowego budżetu.

Program zwany potocznie „Mama plus” to obietnica, jaką podczas wiosennej konwencji PiS złożył Mateusz Morawiecki. Projekt ustawy, poza emeryturami dla matek, zawierać ma również zapisy o darmowych lekach dla kobiet w ciąży i ewentualny dodatek za szybkie urodzenie kolejnego dziecka.

Szczegóły projektu ustawy nie są jednak jeszcze znane. Dlatego nie wiadomo, co z kobietami, które urodziły przynajmniej czwórkę dzieci, ale straciły część z nich na przykład z powodu śmiertelnej choroby?

Czy dostaną emeryturę? I co z kobietami, które urodziły dzieci, ale ich nie wychowały, bo odebrał je im sąd? Pytań jest wciąż wiele. I będą się one mnożyć do czasu opublikowania projektu.

Share