Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan chcą mieć dziecko. Małgorzata opowiada o skutkach ubocznych in vitro

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan starają się o dziecko. Celebrytka jest właśnie w trakcie terapii hormonalnej, która ma jej pomóc zajść w ciążę. W rozmowie z „Party” powiedziała o skutkach ubocznych in vitro.

Małgorzata Rozenek ma już dwóch synów poczętych dzięki in vitro. Ojcem Stanisława i Tadeusza jest Jacek Rozenek. Teraz celebrytka, która jest żoną Radosława Majdana, marzy o trzecim dziecku. Wraz z partnerem starają się o dziecko taką samą metodą. Choć to kontrowersyjny temat Rozenek-Majdan nie boi się o nim mówić, a nawet wydała książkę „In vitro. Rozmowy intymne”. W rozmowie z nami przyznała kiedyś, że czasem tę metodę nazywa nawet niepokalanym poczęciem.

Małgorzata Rozenek o skutkach ubocznych in vitro

Celebrytka jest właśnie w trakcie terapii hormonalnej, stale odwiedza klinikę i wierzy w to, że zakończy się ona sukcesem i wraz z mężem wkrótce pochwalą się, że ich rodzina się powiększy. Na razie jednak powiedziała o czym innym. Mianowicie o skutkach ubocznych tej terapii.

– Mamy z Radosławem założony taki deadline i boję się, co będzie, gdy ta chwila nastąpi. Na razie działamy, ciągle powtarzam sobie, że to etap, który zakończy się sukcesem. Nie wiem, jak się zachowam, kiedy przyjdzie się skonfrontować z przykrą rzeczywistością. Bo to jest cholernie trudne. I pal licho, że moje ciało się zmienia, że puchnę w oczach i mam kłopoty ze snem – bo to są skutki uboczne terapii. To nie jest ważne! Jestem panią pączek! Ale i tak jestem szczęściarą, bo leczenie aż tak bardzo nie odbija się na moim samopoczuciu – powiedziała w „Party”.

źródło: fakt.pl