Co się dzieje? Magdalena Adamowicz będzie musiała zmierzyć się z kolejnymi problemami

Magdalena Adamowicz w ostatnim czasie zmaga się z wieloma dramatami. Śmierć męża wstrząsnęła całą Polską, a głosy współczucia docierają do rodziny zamordowanego prezydenta Gdańska z całego kraju. Wygląda jednak na to, że to nie koniec problemów wdowy po polityku. Wznowione zostało śledztwo przeciwko kobiecie, czekać ją mogą bardzo poważne konsekwencje. Prokuratura nie odpuszcza wdowie po zamordowanym prezydencie.

Magdalena Adamowicz będzie musiała zmierzyć się z kolejnymi problemami, tym razem najprawdopodobniej w sądzie. Wznowione zostało śledztwo przeciw kobiecie, a zarzuty postawione żonie zamordowanego Pawła Adamowicza są bardzo poważne. Oskarżona nie zamierza zgodzić się z zarzutami, twierdząc, że są one nieprawdziwe, a ona wraz z rodziną jest niewinna. Co grozi Magdalenie Adamowicz?

Zarzuty postawione przez prokuraturę dotyczą nieprawidłowości, jakie zostały wykryte w zeznaniach podatkowych rodziny Adamowiczów. Dotyczą one dokumentów z lat 2011 i 2012, a ówczesny prezydent Gdańska wraz z żoną mieli wówczas zataić przed urzędnikami informacje na temat wysokości swoich zarobków i zysków rodziny czerpanych z wynajmu mieszkań. Różnica w zeznaniach podatkowych jest ogromna, bowiem prokuratura informuje, że znacznie przekraczają one kwotę 100 tysięcy złotych.

Magdalena Adamowicz – śledztwo zostało wznowione

– Magdalenie Adamowicz – podobnie jak jej mężowi – zostały postawione zarzuty podania nieprawdy w zeznaniach podatkowych za 2011 i 2012 roku. Z ustaleń śledztwa wynika, że zataili informacje na temat wysokości swoich dochodów i zysków z wynajmu mieszkań. W ten sposób uszczuplili należny Skarbowi Państwa podatek o ponad 131 tysięcy złotych. – powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską Ewa Bialik, rzecznik Prokuratury Krajowej.

– Śledztwo w tej sprawie prowadzi Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Sprawy Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Do postępowania włączono dochodzenie Pierwszego Urzędu Skarbowego w Gdańsku wszczęte 5 listopada 2015 roku. W tej samej sprawie, Janinie A., teściowej Pawła Adamowicza, przedstawiono zarzuty składania fałszywych zeznań. – dodała rzeczniczka.

Wobec rodziny Adamowiczów zostało wszczęte postępowanie, a rozpoczął je szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtyniuk. Rok później do zarzutów dodano podejrzenie o kolejne zatajenie dochodów, które miało dotyczyć kwoty ponad 400 tysięcy złotych. Śledztwo to zostało jednak umorzone, co komentował na bieżąco świętej pamięci prezydent Gdańska.

Twierdził on, że zarzuty były motywowane zatajeniem zawartości kont bankowych małżonków, co zdaniem polityka jest niemożliwe. Twierdził on, że śledztwo rozpoczęli politycy opcji rządzącej, która chciała oczernić prezydenta w świetle publicznym. Śledztwo po pewnym czasie zostało umorzone.

Magdalena Adamowicz była małżonką Pawła Adamowicza od 1999 roku. Jest ona prawniczką i nauczycielką akademicką na Uniwersytecie Gdańskim.

13 stycznia tego roku Paweł Adamowicz został ciężko ranny podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomimo wielogodzinnej operacji, polityka nie udało się uratować. Zmarł w szpitalu dzień później.

Źródło: pikio.pl