Maciej Dowbor zapewnia, że tragedia zmieniła jego podejście do życia: „Nie wiem przecież ile dni jeszcze przed mną”

Maciej Dowbor (41 l.) nie może otrząsnąć się z szoku. Prezenter ledwie przekroczył czterdziestkę, a już myśli o tym, że niedługo może go zabraknąć na tym świecie. Wszystko przez niedawną śmierć kolegi.

– Ostatnie tygodnie to dla mnie czas wielu przemyśleń.

Doszedłem do wniosku, że pewne rzeczy są juz nieodwracalne – stwierdza nieco filozoficznie Maciej Dowbor w rozmowie z Faktem i dodaje: – Odejście przyjaciela było ostrzeżeniem.

To był znak, że muszę zwolnić, cieszyć się chwilą, coś zmienić w życiu

– mówi Faktowi Dowbor o śmierci producenta telewizyjnego Tomasza Albera (41 l.), który zmarł nagle w połowie lutego.

– Oczywiście nie wybieram się jeszcze na tamten świat, jestem w świetnej formie fizycznej, praktycznie nie piję alkoholu, nigdy nie paliłem, uprawiam niezwykle higieniczny tryb życia, ale… zegara nie da się zatrzymać.

Nie wiem przecież ile dni jeszcze przed mną – mówi Dowbor.

Prezenter Polsatu zapewnia, że tragedia zmieniła jego podejście do życia rodzinnego.

Spędza teraz dużo czasu z córkami, Janiną (10 l.) i Heleną (1 r.).

– Staram się ograniczać zawodowe obowiązki i dać im więcej z siebie.

Córki to jednej strony radość, ale z drugiej odpowiedzialność. Przecież gdy one będą wchodziły w dorosłość, mnie może już nie być na świecie… – zauważa Maciej Dowbor.

/

Dziennikarz bardzo przeżył śmierć swojego przyjaciela

.

Tomasz Alber nagle nie żyje w wieku 40 lat

.

Dziennikarz przyznał, że śmierć Albera była dla niego szokiem

.

Dziennikarz przyznaje, że po śmierci przyjaciela samo nieco zwolnił tempo

,

Maciej Dowbor tworzy szczęśliwą parę z Joanną Koroniewską

,

Maciej Dowbor i Joanna Koroniewska wychowują dwie córeczki

.

Starsza córka Janina (10 l.) została w ubiegłym roku przyjęta do pierwszej komunii.

.

Oprócz Janiny para wychowuje tez roczna Helenkę

.

Dziennikarz przyznaje, że ostatnio więcej czasu poświęca córkom.

.

Dziewczynki mogą być naprawdę zadowolone z takiego taty…

Żródło www.fakt.pl