Aldona Orman, czyli Barbara Milecka z „Klanu”, doskonale wie, jak przyciągać męskie spojrzenia… Jest jedną z najseksowniejszych polskich aktorek, a figury – choć dawno już stuknęła jej czterdziestka – może jej pozazdrościć niejedna nastolatka!

Aldona Orman nie kryje, że lubi się podobać. Aktorka od lat cieszy się figurą modelki i jest dumną posiadaczką imponujących i – co ważniejsze – naturalnych piersi. Gwiazda „Klanu” przyznała kiedyś podczas internetowego spotkania z fanami, że nigdy nie czuła potrzeby, by powiększyć sobie biust, bo wystarczy jej rozmiar, jaki ma.

Aldona Orman dobrze wie, co to znaczy być seksi i że seksapil jest najcięższą bronią, jaką kobieta może użyć w walce o mężczyznę. Pytana, co według niej w kobiecie jest najseksowniejsze, twierdzi z rozbrajającą szczerością, że… kompletnie się na tym nie zna! Ale – według niej – najlepszym afrodyzjakiem jest… mózg.

– Ja cenię ludzi przede wszystkim za inteligencję i poczucie humoru – podkreśla popularna aktorka. – Na te cechy zwracam uwagę w pierwszej kolejności, potem dostrzegam inne przymioty, takie jak dobroć, empatia, kultura, maniery, umiejętność dostosowania się do konkretnych sytuacji i warunków.

Aldona Orman zdaje jednak sobie sprawę, że panowie – przynajmniej niektórzy – patrzą na kobiety jak na obiekt seksualny.

– Tak naprawdę wszystko zależy od konkretnego mężczyzny – dodaje.

– To, na co przede wszystkim zwróci uwagę jeden, niekoniecznie przyciągnie wzrok jego kolegi. Są mężczyźni – nazwijmy ich tradycjonalistami – w pierwszej kolejności kierujący spojrzenia na biust. Im większy, tym lepszy. Inni patrzą najpierw na damską pupę, jeszcze inni przyglądają się szyi, ramionom, nogom. Nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, jaka część kobiecego ciała najsilniej działa na mężczyzn –

Odtwórczyni roli Barbary Mileckiej w „Klanie” jest przekonana, że wielu mężczyzn ekscytuje to, w jaki sposób kobieta się porusza.

– Ruch to bardzo ważna sprawa. Kobieta „płynąca”, seksownie poruszająca biodrami, na pewno nie będzie narzekać na brak powodzenia – twierdzi. – Liczy się też zapach. Perfumy odpowiednio dobrane do osobowości potrafią czynić cuda.

Aldona Orman potrafi doskonale wyeksponować strojem wszystkie swoje atuty. Na czerwonych dywanach i na tzw. ściankach zawsze prezentuje się rewelacyjnie. Być może właśnie dlatego, że – jak żadna inna gwiazda – umie po prostu być seksi, od lat jest ulubionym celem… plotkarzy.

– Ludzie często nie zdają sobie sprawy, jak łatwo można zranić drugiego człowieka… Jest mi bardzo przykro, gdy słyszę o sobie wyssane z palca plotki – mówi.

źródło: swiatseriali.interia.pl