„M jak miłość”: Kłótnia przyjaciółek… Kisielowa obrazi się na Barbarę

Barbara (Teresa Lipowska) nadepnie na odcisk Kisielowej (Małgorzata Rożniatowska). Wytknie przyjaciółce, że nic nie wie o macierzyństwie, bo nigdy nie miała dzieci… Zofia uzna to za zniewagę i śmiertelnie się obrazi!

„M jak miłość”

W 1431. odcinku „M jak miłość” (emisja w TVP2 w poniedziałek 25 marca o godzinie 20.55) Barbara poskarży się Marysi (Małgorzata Rożniatowska), że ostatnio miewa bardzo niepokojące sny.

– Lucjan mi się śnił. I był smutny, przygaszony. Jakby miał do mnie o coś żal – powie córce.

– I nawet wiem o co. Obiecałam sobie, że pojadę do Gosi i widzisz, co z tych obietnic wyszło – doda.

Maria przypomni matce, że nie poleciała do Ameryki, bo nie pozwala jej na to stan zdrowia.

„M jak miłość”

– Lepszy już nie będzie. To może być ostatnia okazja, żeby zobaczyć Gosię. I żałuję, że nie zrobiłam tego latem – westchnie seniorka rodu Mostwiaków.

Kisielowa, która właśnie wkroczy do kuchni i usłyszy słowa przyjaciółki, postanowi – jak zwykle – wtrącić swoje trzy grosze.

– A ty znowu swoje? Przecież Marysia odradza ci to z dobrego serca, z troski o ciebie – stwierdzi.

Barbara spojrzy na nią i po chwili milczenia wybuchnie.

– Nie wtrącaj się! Nie rozumiesz tego, bo nie masz dzieci! – wykrzyczy Zofii prosto w twarz.

„M jak miłość”

Kisielową aż zatknie z zaskoczenia. Poczuje się zraniona w samo serce, odwróci się na pięcie i wyjdzie z kuchni, rzucając Barbarze groźne spojrzenie. Postanowi już nigdy nie odezwać się do przyjaciółki.

Basia natychmiast się zreflektuje i pójdzie za Zofią. Zastanie ją w przedpokoju, szykującą się do wyjścia.

– Przepraszam – westchnie.

– Wiesz, chodzi o to… Nie ma dnia, żebym nie myślała o Gosi. Ona jest tam zupełnie sama, strasznie mnie to boli. I dlatego zareagowałam tak nerwowo – wyszepcze.

„M jak miłość”

– Ale miałaś rację. Nie mam dzieci, nie powinnam się wypowiadać. Ani wtrącać w twoje sprawy. Prawda jest taka, że chyba za długo siedzę wam na głowie. I czas coś z tym zrobić – powie jej Kisielowa.

– A teraz spieszę się do pracy. Ale ty tego nie zrozumiesz, bo nigdy nie pracowałaś – zakpi.

Czy Zofia wybaczy Barbarze nieprzyjemne słowa? Czy uda się im ocalić łączącą je od lat przyjaźń?

źródło: interia.pl