Przyroda potrafi zadziwić nawet leśnika z wieloletnim doświadczeniem. Przekonał się o tym podleśniczy Jarek z Krzywego w Nadleśnictwie Cisna (woj. podkarpackie), który zauważył w lesie coś, co wyglądem przypominało pełzający sznur. Kiedy przyjrzał się mu bliżej, mógł dostrzec, dlaczego sznur się poruszał. Był on bowiem złożony z maleńkich larw muchówki. Dokąd wędrowały larwy?

Zjawisko, jakie pokazał na nagraniu pracownik Nadleśnictwa Cisna, to pleń – skupisko wędrujących larw muchówki należących do gatunku ziemiórki pleniówki, które bardzo często można zaobserwować na Podkarpaciu.

Miłośnicy przyrody od dawna byli zafascynowani wędrówkami maleńkich larw i zadawali sobie pytanie dokąd zmierzają. Tę zagadkę próbowało rozwikłać już wielu naukowców. Dawniej uważano, że pleń zwiastuje nieszczęście, np. wojnę, ubóstwo, albo głód. Wyjątkiem była sytuacja, kiedy larwy zmierzały w kierunku północnym. Wtedy miały on wróżyć obfite plony.

Larwy ziemiórki pleniówki po wykluciu się z jaj osiągają długość ok. 11 mm. Pleń ma długość ok. 1 metra i najczęściej pojawia się w wilgotnych miejscach z trudnym dostępem do światła. W jego skład może wchodzić nawet kilka tysięcy larw. Naukowcy nie ustalili dotąd, jak powstaje pleń i jaki jest sens przemieszczania się larw. Niektórzy uważają, że wędrówka nie zmierza w konkretnym kierunku i nie ma żadnego celu.

źródło: fakt.pl