Lech Wałęsa, który aktualnie spędza błogie wakacje w Arłamowie, czyli w miejscu, gdzie był internowany w stanie wojennym, pokazał, co zabrał ze sobą na urlop. Zawartość jego walizki robi wrażenie! Co się w niej znalazło?

To w Arłamowie po wprowadzeniu stanu wojennego SB internowało Lecha Wałęsę, czyli ówczesnego wroga publicznego numer 1. Szef „Solidarności” był tam szantażowany i zastraszany, Wałęsa nie zachował jednak złych wspomnień na temat tego miejsca, bo bardzo chętnie tam wypoczywa. Dziś w dawnym ośrodku rządowym działa luksusowy hotel SPA, gdzie były prezydent aktywnie wypoczywa, zażywa zdrowotnych kąpieli i ochoczo pozuje do fotografii z innymi gośćmi.

„Ładuję ‚akumulatory życia’ w Arłamowie, tu się najlepiej regeneruję, bo to przewspaniałe miejsce” – napisał we wtorek Wałęsa na Twitterze. „W Arłamowie można spotkać nie tylko p. redaktora Tomasza Zimocha, ale wiele miłych osób” – dodał i zamieścił kilka zdjęć z innymi urlopowiczami.

Wałęsa wcześniej pokazał też, co znalazło się w jego bagażu. „Konstytucja musi być. Do wyboru i koloru” – napisał i zaprezentował zdjęcie swojej imponującej kolekcji koszulek z napisem „Konstytucja”. Można się na nim doliczyć aż… 11 t-shirtów w różnych kolorach.

Z koszulkami z napisem „Konstytucja” były prezydent praktycznie nie rozstaje się od września zeszłego roku. Pojawia się w nich na spotkaniach z sympatykami i podczas głosowania w wyborach, a w grudniu 2018 r. założył ją nawet na pogrzeb prezydenta USA George’a H. W. Busha. Wałęsa nie dostrzegł w tym nic niestosownego – stwierdził, że ma zamiar tak długo nosić koszulki z „Konstytucją”, dopóki w Polsce będzie łamane prawo. „Nawet do trumny, jeśli bym przedwcześnie zszedł, mają mnie w tym pochować” – oświadczył.

W jednej z koszulek ze swojej kolekcji zaprezentował się też w niedzielę na hotelowym tarasie.

źródło: fakt.pl