Lara Gessler wspomina dzieciństwo. Córka Magdy Gessler podkreśla, że od lat ciężko pracuje

Lara Gessler to córka słynnej restauratorki Magdy Gessler. Od lat niemal cała rodzina zajmuje się gastronomią. Także Lara już w wieku 13 lat zajęła się kulinariami i z tym była związana jej pierwsza praca. A wcale nie musiała tego robić, bo pieniędzy w jej domu nie brakowało. Młoda Gessler uważa, że jej matce powodziło się lepiej niż teraz.

Lara Gessler w rozmowie z „Super Expressem” opowiedziała o swojej pierwszej pracy. W wieku 13 lat zaczęła pracować w „Zielniku”, restauracji jej rodziców – Magdy i Piotra Gesslerów.

Zapewnia jednak, że nie musiała tego robić, bo jej rodzina była wówczas bardzo bogata, a ona nie musiała martwić się o pieniądze. Mimo to co roku w wakacje pomagała w restauracji.

Bogactwo rodziny Gesslerów

– Byłam córką właścicieli restauracji. To była pozycja w latach 90. bardzo wyjątkowa. Oni naprawdę żyli jak polscy Carringtonowie z „Dynastii”. Myślę, że moja mama nawet teraz nie będzie żyła na takim poziomie, jak wtedy. Nie chciałam, żeby ludzie mnie traktowali jako córkę szefa, miałam głęboką potrzebę przynależenia, więc robiłam wszystko, żeby być członkiem zespołu. Pracując jako 13-latka w „Zielniku” zdawałam sobie sprawę z tego, że to studenci za napiwki codziennie sobie kupują bułki z kefirem, fajki i piwko po pracy. A ja wracam do domu, w którym mam pełną lodówkę – powiedziała w rozmowie Lara.

Larze tak zależało na byciu zaakceptowaną przez grupę, a nie na zarobkach, że postanowiła nie brać napiwków. W związku z tym zespół, który najwyraźniej ją zaakceptował, postanowił zrobić jej niespodziankę. – Raz wykonali taki piękny gest, jednego dnia oddali mi wszystkie napiwki, bo wiedzieli, że nie chcę ich brać. Oczywiście było bardzo to miłe i wzruszające, ale tak naprawdę ja to robiłam po to, żeby być z ludźmi, a nie po to, żeby zarabiać pieniądze – powiedziała.

Lara wykorzystuje znane nazwisko rodziców?

Czy dziś nadal ma wrażenie, że ludzie odbierają ją jako córkę znanej Magdy Gessler? Już nie. Przyznała, że to wyjazd do Londynu stał się przełomowym momentem i dodał jej pewności siebie.

– Myślę, że już od jakiegoś czasu tak jest, chyba od momentu, kiedy napisałam książkę, to mnie wyzwoliło. Miał też na to wpływ mój wyjazd do Londynu. Żeby uwierzyć w siebie, potrzebowałam dostać pracę za swoje umiejętności, a nie nazwisko, a tam nikt nie wie, kim jest Magda Gessler. Zrobiłam sobie listę hoteli, w których chciałabym pracować i drugiego dnia dostałam pracę w restauracji z gwiazdką Michelina. Wtedy powiedziałam sobie: dobrze, to znaczy, że sama umiem wystarczająco – powiedziała.

źródło: fakt.pl