Kultową polską piosenkarkę niszczy straszna choroba. Fani życzą jej jak najlepiej i nie rozumieją czemu w taki sposób się zachowuje

Elżbieta Dmoch niegdyś była jedną z największych wokalistek nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Płyty z jej utworami docierały nawet do Japonii. Teraz niszczy ją straszna choroba. Gwiazda stoczyła się na dno, a fani bardzo słusznie zamartwiają się o nią.

Elżbieta Dmoch szerzej znana jest starszym pokoleniom. Szczyt jej kariery przypada na lata 70. XX wieku kiedy to współtworzyła z Januszem Krukiem zespół „2plus1„. Zaśpiewali wspólnie wiele hitów, ale niestety, z czasem wydarzyło się w jej życiu coś strasznego i już nigdy nie była taka sama.

Gwiazda wielkich hitów

Większość z nas kojarzy takie piosenki jak „Chodź, pomaluj mój świat”, „Wielki mały człowiek” czy „Windą do nieba”. Te fenomenalne hity przez długi czas były na szczytach list przebojów i zawędrowały nawet do Azji. Wszystko za sprawą fenomenalnego głosu Elżbiety Dmoch. Fani uwielbiali ją do dziś, a męska część publiczność dawniej kochała się w niej na zabój.

Te czasy, niestety, już minęły. Gwiazda zeszła ze sceny. Mało kto wiedział dlaczego tak się stało. Jak się okazuje, to wszystko za sprawą jej partnera z zespołu oraz ukochanego – Janusza Kruka. Mówiło się kiedyś, że byli oni jedną z najpiękniejszych par PRL-u. Jednakże przyszedł moment, w którym ona chciała się ustatkować, a on wolał się bawić. Kruk porzucił Dmoch, ta jednak myślała, że ukochany mężczyzna kiedyś do niej wróci. Niestety, wokalista zmarł, a piosenkarka przeżyła wtedy załamanie nerwowe.

Elżbieta Dmoch stoczyła się na dno

Od tamtej pory nie pokazuje się publicznie. Uciekła na wieś, przez pewien czas nie miała z czego żyć. Nie chciała przyjmować pomocy od nikogo. Artyści organizowali zbiórki pieniężne, gwiazda nie chciała pieniędzy i pobierała tylko należne jej tantiemy.

Przez choroby stoczyła się na samo dno. Mówiło się że grzebie po śmietnikach, a w jej mieszkaniu panuje bród i smród. Załamanie nerwowe to straszna dolegliwość, a dodatkowo mówiło się, że gwiazda cierpi na alkoholizm, który tylko ją pogrążał. Po tym wszystkim nie umie się podnieść, jest zbyt dumna żeby przyjąć jakąkolwiek pomoc.

Fani życzą jej jak najlepiej i nie rozumieją czemu w taki sposób się zachowuje. Współczują jej straty ukochanego i tego, kim się teraz stała. Wciąż wielu z nich pamięta tą piękną Elę Dmoch, która śpiewała świetne piosenki. Teraz obie choroby zniszczyły ją i nie dają za wygraną. Miejmy nadzieję, że jeszcze kiedyś odnajdzie siebie na nowo i zobaczymy ją na scenie ze starym repertuarem. Fani bardzo sobie tego życzą.

źródło: pikio.pl