Księżna Kate wstrzykuje sobie botoks? Zwróciła na to uwagę znana lekarka, Anna Adamczyk. Porównaliśmy stare i obecne zdjęcia żony księcia Williama, które potwierdzają, że korzysta z medycyny estetycznej.

Księżna Kate od kiedy weszła do rodziny królewskiej, stała się ikoną. Brytyjki marzą o tym, aby wyglądać i ubierać się tak jak ona. Naśladują jej styl, kopiują stroje, podobnie się czeszą oraz malują. Wielu ludzi podziwia ją za jej wrodzoną elegancję i naturalność. Jednak okazuje się, że młody wygląd żony księcia Williama nie do końca jest zasługą naturalnych kremów i regularnej pielęgnacji. W ruch poszedł botoks. I wiecie co? To jest OK!

Księżna Kate wygładziła sobie czoło
Niedawno znana lekarka, członkini Amerykańskiej Akademii Medycyny Estetycznej, Anna Adamczyk zwróciła uwagę, że księżna Kate zaczęła wstrzykiwać sobie botoks. Doktor przeanalizowała jej zdjęcie z urodzin Elżbiety II.

Jej uwagę zwraca na nim czoło księżnej, które jest niemalże gładkie, a jeszcze niedawno, gdy tak ekspresyjnie się uśmiechała, miała na nim zmarszczki. Porównaliśmy zdjęcia księżnej. To po lewej stronie zostało zrobione 14 listopada 2018 roku, zaś to po prawej niespełna kilka tygodni temu.

Zmarszczki Kate naszym zdaniem są bardzo urocze, bo są dowodem na to, że w życiu dużo się uśmiecha. Natomiast, jeśli były jej kompleksem, to bardzo dobrze, że postanowiła je wygładzić. Najważniejsze, aby księżna nie przesadziła i cały czas mogła ruszać twarzą.

źródło: plotek.pl