Krzysztof Rutkowski to prawdziwy tytan pracy! Nie dość, że od kilku tygodni strzeże interesów właściciela Drutexu w Bytowie, to jeszcze znalazł czas, by zająć się „kradzieżą stulecia” z płomiennym romansem w tle. Słynny detektyw nie zapomina też o sprawie Iwony Wieczorek, której zaginięciem zajmuje się teraz krakowskie Archiwum X. O tych dwóch ostatnich sprawach Rutkowski mówił podczas zorganizowanej w Gdańsku konferencji prasowej.

Tematem przewodnim konferencji prasowej zorganizowanej w środę w hotelu Scandic w Gdańsku była kradzież, jakiej dopuścił się mieszkaniec Pruszcza Gdańskiego, Sławomir K., na terenie Berlina. Poszkodowaną w sprawie jest Beata Bagińska, którą mężczyzna najpierw miał w sobie rozkochać, a następnie ukraść jej kilkaset tysięcy euro.

Sprawa trafiła do prokuratury, a Sławomir K. został zatrzymany. Okazało się jednak, że sąd odwoławczy uchylił mu areszt. Podczas konferencji prasowej Beata Bagińska nie kryła rozgoryczenia decyzją sądu. Podkreśliła też, że Sławomir K. uknuł całą intrygę ze swoją żoną. Z kolei detektyw Krzysztof Rutkowski zapowiedział nagrodę finansową w wysokości 10 tys. euro za informacje na temat miejsca ukrycia skradzionych pieniędzy.

– Osoba, która przekaże nam informacje, gdzie Sławomir K. ukrywa pieniądze, ze strony Biura Rutkowski otrzyma wysoką nagrodę – powiedział detektyw Rutkowski.

Drugim tematem poruszonym przez Krzysztofa Rutkowskiego podczas konferencji prasowej była sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek. Były detektyw odniósł się do informacji o przekazaniu akt sprawy krakowskiemu „Archiwum X”. Rutkowski podkreślił, że jego biuro jest otwarte na współpracę ze śledczymi z Krakowa i wyznaczył nagrodę w wysokości 50 tys. zł. za informacje, które mogą doprowadzić do ujawnienia miejsca, gdzie może znajdować się ciało Iwony Wieczorek.

Po konferencji prasowej Krzysztof Rutkowski od razu popędził do Bytowa, gdzie zajmuje się sprawą Drutexu. Po drodze przekonał się, że pośpiech nie jest dobrym doradcą. Został zatrzymany przez policję. Stróże prawa stwierdzili, że przekroczył prędkość o 62 km/h w terenie zabudowanym. Mundurowi zdecydowali o odebraniu detektywowi prawa jazdy. Zaważyło o tym 12 km/h. Krzysztof Rutkowski otrzyma je z powrotem za 3 miesiące. Detektyw zapłacił też mandat w wysokości 400 zł.

Tematem przewodnim konferencji prasowej zorganizowanej w środę w hotelu Scandic w Gdańsku była kradzież, jakiej dopuścił się mieszkaniec Pruszcza Gdańskiego, Sławomir K., na terenie Berlina

Poszkodowaną w sprawie „kradzieży stulecia” jest Beata Bagińska, którą Sławomir K. najpierw miał w sobie rozkochać, a następnie ukraść jej kilkaset tysięcy euro

źródło: fakt.pl