Krzysztof Krawczyk jest jedną z najbardziej legendarnych postaci polskiej sceny muzycznej. Okazuje się, że gwiazdor nie jest wcale tak kryształową postacią, jak uważa wielu jego fanów. Gwiazdor przyznał się do bardzo haniebnych czynów, które wyrządził swoim najbliższym.

Krzysztof Krawczyk w ostatnich latach przeżywa swoisty renesans popularności. Kiedy wszyscy myśleli, że czego go już tylko zasłużona emerytura, to nieoczekiwanie nadeszła kolejna fala ekscytacji młodych ludzi postacią zasłużonego barda. Chociaż muzyk cały czas jest aktywny zawodowo, to świadomy jest tego, że nie cofnie czasu, a wiek nie pozwala już na tak wiele jak kiedyś.

Piosenkarz zdobył się na bardzo poważny gest autorefleksji. Niczym na spowiedzi przyznał się do wszystkich swoich występków, których lista jest zdecydowanie za długa. Gwiazdor wiódł hulaszcze życie, w którym wyrządził wiele krzywdy swoim najbliższym.

Krzysztof Krawczyk robił straszne rzeczy. Skandal wokół legendarnego artysty

Lata 70-te były dla Krzysztofa Krawczyka prawdziwym spełnieniem marzeń. Znajdował się wtedy u szczytu sławy. Można śmiało stwierdzić, że mężczyźni zazdrościli muzykowi, a kobiety do nie go wzdychały.

Piosenkarz dopiero po latach przyznał się, że bardzo mocno korzystał ze statusu gwiazdy. Krzysztof Krawczyk wyjawił, że wielokrotnie zdarzyło mu się zdradzić swoją żonę. Wówczas uważał, że może robić wszystko to, na co tylko miał ochotę.

– Uważałem, że mnie wolno, ja samolub, egoista, książę pan, mogę… – powiedział wspominając tamte dni.

Chociaż małżonka zdecydowanie cierpiała przez jego zachowanie, to on nic sobie z tego nie robił. Wszystko zmieniło się jak w kalejdoskopie dopiero wtedy, kiedy sam został zdradzony przez swoją ukochaną. W tamtym momencie doszło do niego, jak wielkie cierpienie odczuwała żona, kiedy dowiadywała się o jego kolejnych romansach.

– Ten wypadek przebił moją pychę do końca,zobaczyłem jak wielki ból można odczuwać z powodu zdrady. Czułem się jakby ktoś mi umarł – wyznał.

Wydawać by się mogło, że w takim momencie wszystko mogło zmienić się wyłącznie na lepsze, a gwiazdor powinien był zrozumieć swoje błędy. Otóż nic bardziej mylnego.

Krzysztof Krawczyk upadł wówczas jeszcze niżej. Powoli staczał się w otchłań alkoholu, używek oraz licznych romansów.

– Mogłem słuchać tylko muzyki klasycznej, zamknąć się w domu, pić, stosować różne używki i przebywać z takimi jak ja. No i zemsta na kobietach, rzucałem się, ciskałem w rewanżu na lewo i prawo, żeby mieć jak najwięcej przygód z kobietami – opowiedział.

źródło: pikio.pl