Afrykańskie kozy na drzewach to absolutny hit Maroka. Wielu turystów jeździ tam specjalnie po to, by je zobaczyć. Jednak na miejscu mogą poczuć się zawiedzeni. Zwierzęta nie zawsze wchodzą na gałęzie same. Często są do tego zmuszane.

Któż z podróżnych nie przystanął na chwilę w zdumieniu, widząc jak w koronach arganowych drzew siedzą kozy, skubiąc świeże gałązki i owoce. Niewielu z nich zdaje sobie sprawę, że w wejściu na drzewa mogli pomóc im miejscowi.

„Śledztwo”, które przeprowadził brytyjski fotograf, specjalizujący się w podglądaniu dzikiej przyrody – Aaron Gekoski – pokazuje, że popularna atrakcja jest najczęściej oszustwem, a zwierzęta nie zawsze wchodzą na drzewa z własnej woli. Mężczyzna przekonuje, że miejscowi przywożą kozy nad ranem i każą im wchodzić na drzewa. Potem pobierają od turystów opłaty za robienie zdjęć. Czasem nawet przywiązują zwierzęta do drzew. Kiedy zmęczą się staniem w upale na cienkich gałązkach, „wymieniają” je na inne.

Niektóre z kóz lokowane są na drzewach znajdujących się przy drodze – po to by przyciągnąć uwagę turystów. Przyjezdni nie zdają sobie sprawy, że kozy są zmęczone i z radością robią im zdjęcia. A przecież te zwierzęta są niezwykle ruchliwe i ciężko im spędzać tyle czasu stojąc w jednym miejscu. Sprawą mają się wkrótce zająć organizacje broniące praw zwierząt.

źródło: turystyka.wp.pl