Kondolencje płyną z całego świata. Rip Torn był jedną z gwiazd kultowego filmu „Faceci w czerni”

Rip Torn nie żyje. O jego śmierci poinformował jego agent, Rick Miramontez. Aktor zmarł 9 lipca w swoim domu w Lakeville, w stanie Connecticut. Rip Torn był jedną z gwiazd kultowego filmu „Faceci w czerni”. Zmarł w wieku 88 lat. Dotychczas nie jest znana bezpośrednia przyczyna jego śmierci.

Rip Torn był popularnym amerykańskim aktorem, reżyserem i producentem filmowym i telewizyjnym, niemieckiego pochodzenia. Naprawdę nazywał się Elmore Rual Torn Jr. Urodził się 6 lutego 1931 roku w Temple w Teksasie. Po raz pierwszy pojawił się na ekranie w 1957 r. w roli dentysty w dramacie Elii Kazana pt. „Baby Doll”.

Jego aktorska kariera trwała blisko 70 lat. Początkowo wcielał się przeważnie w tragiczne i posępne role, jednak z czasem wyspecjalizował się w komediowych wcielaniach.

W 1998 roku Rip Torn wcielił się w postać Zeda w kultowej komedii Barry’ego Sonnenfelda pt. „Faceci w czerni”. Za rolę w telewizyjnym widowisku „The Larry Sanders Show” otrzymał nagrodę Emmy. W 1983 roku był nominowany do Oscara w kategorii – najlepszy aktor drugoplanowy – za rolę w filmie „Cross Creek”, w reżyserii Marsha Turnera.

Informację o śmierci Ripa Torna przekazał jego agent, Rick Miramontez. Wiadomo, że aktor odszedł w wieku 88 lat w swoim domu w Lakeville, w stanie Connecticut. Nie zostały jednak ujawnione bezpośrednie przyczyny jego śmierci.

źródło: fakt.pl