Kończy się proces Igora Stachowiaka. W piątek po południu we wrocławskim sądzie zapadł wyrok w tej sprawie

Dobiegł końca proces policjantów oskarżonych o znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem. W piątek po południu we wrocławskim sądzie zapadł wyrok w tej bulwersującej sprawie, którą żyje cała Polska. Dla oskarżonych policjantów prokuratura żądała dwóch i pół roku oraz półtora roku więzienia. Czy można powiedzieć, że sprawiedliwości stało się zadość?

Igor Stachowiak (†25 l.) został zatrzymany 15 maja 2016 roku na wrocławskim Rynku. Przewieziono go na komisariat Wrocław-Stare Miasto. Tam zmarł dwie godziny później w nieludzkich męczarniach. Przed śmiercią był wielokrotnie rażony paralizatorem i duszony przez czterech policjantów.

Sprawa wyszła na jaw po tym, jak telewizja TVN ujawniła film, na którym widać, jak policjanci go maltretują. W trakcie przeszukania w ciasnej i wąskiej toalecie policyjnej funkcjonariusze razili paralizatorem, wyzywali, szarpali i popychali leżącego na ziemi, skutego kajdankami mężczyznę.

Byli już policjanci Łukasz R., Adam W., Paweł P. oraz Paweł G. zostali oskarżeni o przekroczenie uprawnień oraz fizyczne i psychiczne znęcanie się nad 25-latkiem.

Prokuratura zażądała kary dwóch i pół roku więzienia dla Łukasza R. i półtora roku dla pozostałych trzech funkcjonariuszy. Z kolei pełnomocnicy rodziny Stachowiaka chcą, by policjanci odpowiadali za nieumyślne spowodowanie śmierci w wyniku tortur. – Trzeba nazwać rzeczy po imieniu, policjantom chodziło tylko o umocnienie swojego poczucia władzy – powiedział w rozmowie z Radiem Zet mecenas Mikołaj Pietrzak.

W piątek Łukasz R., który trzymał w swoich rękach paralizator i raził nim bezbronnego Igora, został skazany na 2,5 roku bezwzględnego więzienia. Adam W., Paweł P. i Paweł G. dostali po dwa lata więzienia. Wszystkie kary orzeczono bez warunkowego zawieszenia, a to oznacza, że byli policjanci trafią za kratki.

Co więcej, będą również musieli zapłacić zadośćuczynienie na rzecz rodziców Igora Stachowiaka: Lukasz R. 15 tys. zł , a pozostali po 10 tys zł każdy. Dodatkowo pokryją koszty sądowe po ponad 30 tys. zł na rzecz skarbu państwa.

– Oskarżeni musieli być świadomi cierpień, jakich doznał Igor Stachowiak, godzili się na zadawanie tych cierpień. Oskarżeni przed podjęciem służby składali ślubowanie, że będą służyć wiernie narodowi: „ślubuję pilnie przestrzegać prawa i dyscypliny służbowej, strzec honoru i godności oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej”. Ich zachowanie było sprzeczne z rotą ślubowania – uzasadniał wyrok sędzia Robert Korzeniewski. – Oskarżeni widzieli wijącego się z bólu Igora, a mimo to po raz kolejny zadawali mu ból. Rozmiar cierpienia był ogromny – podkreślał sędzia.

Proces policjantów oskarżonych o znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem zbliża się ku końcowi. Dzisiaj w tej sprawie ma zapaść wyrok.


Dla oskarżonych policjantów prokuratura żąda dwóch i pół roku oraz półtora roku więzienia.


Igor Stachowiak (†25 l.) został zatrzymany 15 maja 2016 roku na wrocławskim Rynku. Przewieziono go na komisariat Wrocław-Stare Miasto. Tam zmarł dwie godziny później w nieludzkich męczarniach.


Przed śmiercią Igor był wielokrotnie rażony paralizatorem i duszony przez czwórkę policjantów.


Byli już policjanci Adam W., Łukasz R., Paweł P. oraz Paweł G. zostali oskarżeni o przekroczenie uprawnień oraz fizyczne i psychiczne znęcanie się nad 25-latkiem

źródło: fakt.pl