Wyjątkowo agresywny komar tygrysi występuje naturalnie na terytorium Azji. Jak jednak wynika z najnowszych analiz, przeniósł się również do Europy, gdzie rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie.

Komar tygrysi stanowi ogromne zagrożenie z uwagi na przenoszenie pasożytów i zakaźnych drobnoustrojów. Jego ukąszenie może powodować wiele chorób tropikalnych.

Jak wynika z najnowszych opracowań, komar tygrysi (aedes albopictus), bardzo szybko zasiedla kolejne kraje Europy. Pierwszy raz pojawił się na naszym kontynencie w 1975 roku i od tamtego czasu systematycznie „podbija” kolejne obszary.

W ostatnim czasie pojawił się licznie również u naszych sąsiadów – w Czechach. Jak informuje WP.pl, kilka miesięcy temu odnotowano w Czechach przypadek śmierci 72-latki na dengę – niebezpieczna chorobę tropikalną. Zdarzenie to łączone jest z prawdopodobnym ukąszeniem komara tygrysiego.

Komar tygrysi w Polsce?
Jak dotąd, nie stwierdzono obecności komara tygrysiego w Polsce. Jednak tempo rozprzestrzeniania się tego owada każe przypuszczać, że może się on zjawić także w naszym kraju.

Mimo, że komary te preferują wilgotne i ciepłe klimaty, które z natury w Polsce nie występują, to zmiany klimatyczne w postaci globalnego ocieplenia, sprzyjają rozwojowi tego owada także na nienaturalnych dla nich do tej pory terytoriach.

Komar tygrysi
Komar tygrysi ma charakterystyczne biało-czarne paski na całym ciele. Jego nazwa jest ściśle powiązana z ubarwieniem, ponieważ paski na ciele komara przypominają te, jakie występują u tygrysa. Owady mogą mieć różną wielkość – od 2 do nawet 10 mm. Największa aktywność tych owadów przypada na pory dnia, w których znane nam, rodzime komary funkcjonują – wczesny ranek i wieczór.

Aedes albopictus najlepiej czuje się na obszarach zadrzewionych i wilgotnych. Przebywa więc głównie wśród drzew i krzewów, blisko powierzchni ziemi. Rozmnaża się przeważnie w niewielkich zbiornikach wodnych. Jest to owad o ogromnych zdolnościach adaptacyjnych, dlatego swoje „gniazdo” może stworzyć zarówno w naturalnym zbiorniku wodnym, jak i w przypadkowych pojemnikach ze zmagazynowaną wodą – np. poidle dla ptaków, czy w pojemnikach na cięte kwiaty.

Ukąszenie
Ukąszenie komara tygrysiego powoduje takie same objawy, jak ukąszenie naszego rodzimego komara. Na ciele pojawia się swędzący bąbel. Jak jednak zauważa poradnik.zdrowie.pl coraz częściej obserwowane są nadmierne reakcje na ukąszenia, objawiające się m.in. rozległymi zmianami rumieniowymi na skórze.

Poradnik wskazuje również, że na ukąszenie najbardziej narażone są małe dzieci – szczególnie niemowlęta, a także osoby o obniżonej odporności, czy cierpiące na przewlekłe choroby.

Komar tygrysi może swoim ukąszeniem przenieść takie choroby jak:

żółta febra (gorączka, bóle głowy, czerwone spojówki, żółta skóra, nudności, w zaostrzonej fazie niewydolność narządów wewnętrznych i śmierć)

gorączka Zachodniego Nilu (gorączka, bóle głowy, wysypka, w skrajnych przypadkach zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych)

japońskie zapalenie mózgu (łagodne objawy podobne do grypy, w skrajnych przypadkach zapalenie mózgu, niedowłady)

Zika (najczęściej przebiega bezobjawowo lub grypopodobnie z ewentualną wysypką, jednak ukąszenie przez komara przenoszącego wirusa zika kobiety w ciąży jest przyczyną małogołowia u dziecka)

Chikungunya (wysoka gorączka, światłowstręt, wysypka, zapalenie stawów. Prowadzi do przewlekłych uszkodzeń wielostawowych)

Denga (gorączka, bóle głowy i stawów, wysypka)

końskie zapalenie mózgu – (najpierw pojawiają się objawy podobne do grypy, później zaburzenia świadomości, splątanie, senność, śpiączka z napadami drgawek i sztywność karku, a także objawy porażenia nerwów czaszkowych).

źródło: fakty.interia.pl