Kolejny tragiczny przypadek. Tym razem tragedia wydarzyła się u 5-letniego chłopca w Domu Pomocy Społecznej

W czwartek po godzinie 15 w Domu Pomocy Społecznej „Słoneczko” jeden z pracowników znalazł w pokoju nieprzytomnego Dominika († 5 l.). Choć pomoc przyszła natychmiast, to 5-latka nie udało się uratować. Sprawą zajęła się bydgoska prokuratura, która wyjaśni okoliczności tragicznej śmierci chłopczyka. Zlecono już sekcję zwłok malucha.

– To było cudowne, kochane dziecko – powiedziała „Gazecie Pomorskiej” Agnieszka Probant, kierownik bydgoskiego DPS „Słoneczko”. – – Opłakujemy naszego, małego podopiecznego. Ciężko pracować po takim wydarzeniu. Pracownicy są w traumie – przyznała Probant. Jak zaznaczyła w rozmowie z lokalnym serwisem, przez 21 lat jej pracy nie doszło do takiego dramatu i nie można było jej przewidzieć.

Z nieoficjalnych informacji „Gazety Pomorskiej” wynika, że chłopczyk zadławił się klockiem. Prokuratura zleciła sekcję zwłok 5-latka. Przesłuchiwani są świadkowie, zabezpieczono dokumentację związana ze stanem zdrowia dziecka i jego pobytem w DPS. Wszczęto śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci i nieumyślnego stworzenia zagrożenia życia i zdrowia dziecka – powiedziała portalowi Gazeta.pl prok. Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

W Domu Pomocy Społecznej „Słoneczko” w Bydgoszczy przebywa całodobowo w sumie 56 dzieci i młodzieży. Głównie są to osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Przebywa tam też rodzeństwo Dominika.

Jak podała „Gazeta Pomorska”, dzień przed tragedią w DPS odbyło się spotkanie z policjantami na temat postępowania w sytuacjach zagrażających zdrowiu lub życiu podopiecznych i pracowników DPS.

źródło: fakt.pl