Kolejne oszczędności na emerytach. Dlaczego pożałowano emerytom nawet te 25 groszy?

Dodatkowa emerytura, obiecana przez Jarosława Kaczyńskiego przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, została już wypłacona. Okazało się, że seniorzy dostali mniej, niż było to zapowiadane. Wszystko za sprawą przepisów, o których nikt nie chciał głośno powiedzieć milionom polskich emerytów.

Trzynasta emerytura, zwana także przez polityków partii rządzącej „Jarkowym”, miała być jednorazowym świadczeniem w wysokości 1100 złotych. Tyle obiecał emerytom prezes Kaczyński. Ten projekt był jednym z najważniejszych przygotowywanych przed wyborami do Europarlamentu i na pewno miał wpływ na bardzo dobry wynik partii rządzącej. Świadczenia oczywiście trafiły w ręce emerytów, ale okazało się, że były one mniejsze, niż pierwotnie obiecywano. Seniorzy poczuli się oszukani i niestety po raz kolejny przekonali się na własnej skórze, jak w praktyce wygląda różnica między obietnicami przedwyborczymi, a ich realizacją.

Dodatkowa emerytura okrajana od początku
Choć Jarosław Kaczyński operował w swych przemówieniach kwotą 1100 złotych, okazało się, że tyle emeryci na rękę nie dostaną. Prezes miał na myśli kwotę brutto. Wyliczono, ze wypłaty powinny wynieść 934 złote, ale i ta suma była nieprawdziwa. Choć to właśnie tyle dostają osoby, którym ZUS co miesiąc przelewa minimalne świadczenia – czyli 1100 zł.

Ostatecznie stanęło na 888,25 zł. Te trochę ponad 40 złotych różnicy wynika z prostego zabiegu, jaki urzędnicy zastosowali przy trzynastej emeryturze. Nie uwzględniono kwoty zmniejszającej podatek dochodowy, rozkładanej przez ZUS na 12 miesięcy. Rząd nie poszedł na dodatkowe ustępstwo i nie uznał dodatkowego świadczenia za dodatek do emerytury. Dlatego kwota spadła z 934 do 888,25 złotego. A budżet państwa zaoszczędził ponad 40 złotych na każdym emerycie. Ale to nie koniec.

Kolejne oszczędności na emerytach. Grosz do grosza w wykonaniu ZUS

O dodatkowej obniżce poinformował „Super Express”. Okazało się, że zgodnie z przepisami, można okroić trzynastą emeryturę jeszcze bardziej. Utrąconej kwoty być może nie zauważył każdy z seniorów, bo jest ona niewielka, ale dla budżetu była to niezła oszczędność. Na konta emerytów trafiło o 25 groszy mniej, niż obiecywano.

Dlaczego pożałowano emerytom nawet te 25 groszy? Ma to związek z przepisem podatkowym, który mówi o zaokrąglaniu groszy do pełnych kwot. Także, po odjęciu wszystkich należnych składek, i zaokrągleniu podatku do pełnej kwoty, matematyka wykazała, że trzynastka wyniesie 888 zł. I taką sumę wypłacano emerytom. Tym sposobem budżet ZUS zaoszczędził ok. 2,5 miliona złotych.

źródło: pikio.pl