Karolina Wajda rezygnuje z dalszej batalii z macochą o majątek. „Nie ma już siły walczyć”

Karolina Wajda (52 l.) przyznaje, że rezygnuje z dalszej batalii z Krystyną Zachwatowicz o majątek po słynnym reżyserze…

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu do mediów trafiła informacja, iż Karolina Wajda kłóci się z macochą o pieniądze po ojcu.

Zmarły w 2016 roku reżyser spisał testament kilka lat temu, gdy zaczął podupadać na zdrowiu. Początkowo właścicielką praw autorskich do jego dzieł miała być córka Karolina.

Dziesięć miesięcy przed śmiercią ostatnia wola została jednak skorygowana i pieniądze z tantiem, zamiast do córki, miały trafić do kieszeni ostatniej żony Wajdy, Krystyny Zachwatowicz.

Karolina nieźle się wściekła i postanowiła wkroczyć na drogę sądową.

Tłumaczyła, że nie chodzi jej o pieniądze dla siebie. 52-latka planowała założyć fundację, której celem miałoby być wspieranie młodych artystów.

Sąd uznał jednak, że spisany na 10 miesięcy przed śmiercią testament reżysera jest wiążący i pieniądze należą się ostatniej żonie.

Karolina postanowiła uszanować i wyrok i zaniechała odwoływania się.

W rozmowie z „Super Expressem” tłumaczy się ze swojej decyzji, wbijając przy okazji szpilę macosze.

„Nie odwołuję się od tej decyzji. Liczyłam, że mimo wszystko Krystyna Zachwatowicz zrealizuje marzenie ojca o powołaniu fundacji. Tak się nie stało. Bardzo nad tym boleję” – wyznaje Wajda.

„Zostałam pozbawiona wszystkich praw autorskich do dzieł ojca, czyli nie dysponuję pieniędzmi, by pomóc młodym artystom” – ubolewa.

źródło: pomponik.pl