Joanna Mazur wyznała, z jakimi trudnościami musiała się mierzyć już od najmłodszych lat

Joanna Mazur zaczęła tracić wzrok w wieku 7 lat. W tym niezwykle trudnym dla niej okresie nie mogła liczyć na wsparcie rówieśników, Było wręcz przeciwnie! Czasy szkolne były dla niej prawdziwym koszmarem. W rozmowie z magazynem „Viva” niewidoma biegaczka wyznała, z jakimi trudnościami musiała się mierzyć już od najmłodszych lat.

Joanna Mazur

Joanna Mazur jest utytułowaną niewidomą biegaczką. W 2017 roku została uznana za najlepszą niepełnosprawną lekkoatletkę w Polsce. Obecnie zachwyca fanów „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” swoimi zdolnościami tanecznymi. Oglądając jej poczynania w programie trudno jest uwierzyć, że Joanna nie widzi. Odtworzenie skomplikowanej choreografii zdaje się nie sprawiać jej żadnego problemu. Jej taniec od początku zachwyca zarówno jurorów jak i fanów programu. Dzisiaj Joanna ma 29 lat i w oparciu o własne doświadczenia, śmiało może stwierdzić, że „w życiu każdego człowieka są trudne chwile, ale nie wolno się poddawać”.

Joanna Mazur miała trudne dzieciństwo

W rozmowie z dziennikarką magazynu „Viva” biegaczka opowiedziała z jakimi trudnościami musiała mierzyć się w dzieciństwie. Czasy spędzone w szkolnych ławkach były dla niej prawdziwym koszmarem. W wieku 7 lat zaczęła tracić wzrok, a rówieśnicy nie stosowali wobec niej żadnej taryfy ulgowej. „…dzieci względem siebie bywają okrutne, więc mnie przezywały, szydziły ze mnie, podkładały nogi. Byłam wytykana palcami i wyśmiewana. To było dla mnie niezwykle bolesne” – wspomina Joanna.

W szkole nie mogła liczyć na pomoc nauczycieli

Nie miała osoby, do której mogłaby się zwrócić o pomoc. Nie mogła nawet liczyć na pomoc ze strony nauczycieli.

„Niestety, w szkole w Szczucinie, do której chodziłam, choć byłam w klasie integracyjnej, dawali pełne przyzwolenie na takie zachowania i tym samym pokazywali uczniom, że nie ma w tym nic złego. Pomagała mi jedna z koleżanek, ale kiedy z jakiegoś powodu nie pojawiała się w szkole, był koszmar. Nie miałam po co tam iść. Któregoś dnia wróciłam do domu zalana łzami i powiedziałam: „Koniec, dłużej nie dam rady” – opowiada Joanna.

Ogromnym wsparciem byli dla niej rodzice

Dzięki ogromnemu wsparciu ze strony rodziców, oraz odważnej decyzji jej mamy o przeniesieniu do innej szkoły Joanna Mazur w końcu mogła się normalnie uczyć i złapała wiatr w żagle.

„Moi rodzice są wspaniałymi ludźmi, mają mnóstwo empatii i bardzo mnie kochają. No, jestem ich dzieckiem, więc nie mają wyjścia (śmiech). Ale moja mama jest prawdziwą fajterką, nigdy się nie poddała. Uczyła się ze mną codziennie, pomagała mi czytać, pisać, odrabiać zadania, bo lewym okiem nie rozróżniałam już liter, a prawe zaczęło odmawiać mi posłuszeństwa. A ja lubiłam się uczyć, najniższą oceną była dla mnie czwórka, nie tolerowałam trójek… Mama podjęła odważną decyzję, żeby przenieść mnie do szkoły dla niewidomych i słabo widzących w Krakowie, 140 kilometrów od domu. To była świetna placówka, w której dostałam skrzydeł. Mogłam wreszcie się normalnie uczyć” – wyznała biegaczka.

Joanna Mazur w dorosłym życiu

Później jej życie wyglądało już tylko lepiej. Najpierw ukończyła policealne studium masażu leczniczego, równocześnie zrobiła licencjat z promocji zdrowia, a następnie magistra z pedagogiki terapeutycznej. Krakowski AWF nie przyjął jej na studia ze względu na decyzję lekarza, który uznał, że sobie nie poradzi, ale Joanna świetnie sobie wówczas radziła. Pracowała jako masażystka w hotelu i w przychodni, trenowała lekkoatletykę, a w weekendy dojeżdżała do Łodzi, gdzie studiowała pedagogikę.

Wszystko przez co przeszła w dzieciństwie potraktowała jako życiową lekcję.

„Myślę, że wszystko, co mnie wtedy spotkało, mocno wpłynęło na to, jakim teraz jestem człowiekiem” – powiedziała Joanna.

Wnioski z jej historii powinny wyciągnąć wszystkie zdrowe osoby, które użalają się nad swoim życiem i martwią się błahostkami.

Joanna Mazur jest utytułowaną lekkoatletką

W wieku 7 lat zaczęła tracić wzrok

W rozmowie z „Vivą” kobieta opowiedziała jak wyglądało jej dzieciństwo

Rówieśnicy byli wobec niej okrutni

Doświadczenia życiowe sprawiły, że dzisiaj Joanna jest silniejszą osobą

W „Tańcu z gwiazdami” wraz z Jankiem Klimentem zachwycają widzów i jurorów swoimi występami

źródło: fakt.pl