Joachim Brudziński szczery do bólu. Aż trudno uwierzyć, że to powiedział

Joachim Brudziński jest jednym z głośniejszych medialnie polityków w ostatnim czasie. Jego siła przebicia może jeszcze bardziej przybrać na sile ze względu na zbliżające się wybory do Europarlamentu. Minister podczas jednego z najnowszych wywiadów powiedział kilka słów o rodzimej polityce, które są szczere jak nigdy dotąd.

Joachim Brudziński ma głowę pełną problemów. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji dowiedział się właśnie, że NIK planuje przeprowadzić kontrolę w podległej jego resortowi Służbie Ochrony Państwa. Okazuje się jednak, że już niedługo może to być zmartwienie zupełnie kogo innego.

Wszystko za sprawą nadciągających wyborów do Parlamentu Europejskiego, w których Joachim Brudziński weźmie udział. Głos partii jest ostateczny i przy dobrych wiatrach polityk może już niedługo zasiąść w Brukseli. Być może dlatego zdobył się na tak szczere i brutalne wyznanie prawdy o polskiej polityce.

Joachim Brudziński szczery do bólu. Aż trudno uwierzyć, że to powiedział
Kolejne miesiące przyniosą wiele rozstrzygnięć, które zmienią obecny układ sił w polskiej polityce. Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się wystawić na swoich listach wiele znanych nazwisk, które pełnią bardzo ważne role w partii. W tym gronie wypada wymienić chociażby Beatę Mazurek, Patryka Jakiego, Beatę Szydło, Annę Zalewską czy właśnie Joachima Brudzińskiego.

Podczas wizyty w studio Radia ZET, minister był oczywiście dopytywany o powody takiej, a nie innej decyzji. Beata Lubecka dociekała, czy potencjalny wyjazd do Brukseli spowodowany jest chęcią „dorobienia się”, czy też jest to po prostu polecenie prezesa, które należy wypełnić. Z dużą dozą pewności można stwierdzić, że ani prowadząca, ani słuchacze nie spodziewali się odpowiedzi, którą minister wyciągnął niczym królika z kapelusza.

Joachim Brudziński zaznaczył, że nie wybiera się do Brukseli po to, żeby poprawić swoją sytuację finansową. Po prostu otrzymał od partii zadanie, które zamierza spełnić. I wszystko przeszłoby przez echa, gdyby nie zdecydował się na wyjaśnienie, co zrobiłby, gdyby chciał się wzbogacić.

– Jakbym chciał doposażyć rodzinę, to nie byłbym parlamentarzystą, tylko trafiłbym do zarządu jakiejś dużej spółki Skarbu Państwa. Czuję się politykiem, osobą absolutnie lojalną wobec mojego lidera. Komitet Polityczny podjął taką decyzję – powiedział na antenie Radia ZET.

W tym momencie wielu słuchaczom aż odebrało mowę, kiedy zetknęli się z taką szczerością zmieszaną z bezczelnością. Niestety musimy przyznać, że nam również.

źródło: pikio.pl