Jedną z zatrzymanych razem z Bartłomiejem M. jest Agnieszka M. – była pracownica MON – ustalił portal tvn24.pl. Zasłynęła tym, że nie dopuściła harcerza na mównicę podczas obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte 1 września 2017 r. Niewpuszczenie harcerzy było podłożem konfliktu na linii PiS-Paweł Adamowicz.

Agnieszka M., Bartłomiej M., były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej i faworyt Antoniego Macierewicza oraz cztery inne osoby, w tym były poseł PiS – Mariusz K. zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy CBA w poniedziałek. Wszyscy są podejrzani o powoływanie się na wpływy i czerpanie z tego korzyści materialnych, czyli o korupcję. Była pracownica MON była bohaterką skandalu podczas obchodów 1 września na Westerplatte w 2017 r.

Na nagraniu udostępnionym wówczas przez urząd miasta Gdańska widać było, jak przedstawicielka Ministerstwa Obrony Narodowej powiedziała do harcerza, który miał odczytać Apel Poległych, „proszę stać”. Było to pogwałcenie wcześniejszych ustaleń.

Ówczesny prezydent Gdańska Paweł Adamowicz informował wtedy w mediach społecznościowych, że to Agnieszka M., zastępczyni dyrektora Departamentu Edukacji, Kultury i Dziedzictwa w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Jak podał tygodnik „Wprost”, M. jest prawnikiem. W 2014 r. z list Prawa i Sprawiedliwości bez powodzenia kandydowała do rady powiatu kaliskiego. Rok później z list tej partii w okręgu kaliskim startowała w wyborach parlamentarnych. Nie zdobyła mandatu.

źródło: fakt.pl