Zbigniew Wodecki dał się poznać szerokiej publiczności nie tylko jako utalentowany artysta, ale także jako ciepły i serdeczny człowiek. Choć już prawie 2 lata minęły od jego śmierci, wciąż można znaleźć poruszające nagrania z jego udziałem. Jedno z nich wręcz chwyta za serce!

Zbigniew Wodecki był jednym z najbardziej cenionych polskich artystów, który pozostawił po sobie wiele pięknych pamiątek. Oprócz charakterystycznego wokalu, znanego chociażby z „Pszczółki Mai”, wokalista zasłynął ze swojej serdeczności i niecodziennej umiejętności interakcji z publicznością. To sprawiło, że ludzie go pokochali.

Artysta jest bardzo chętnie wspominany, a jego utwory – kultowe dla polskiej piosenki – noszą już znamię nieśmiertelności. Ostatnio jeden z użytkowników Twittera przypomniał wyjątkowe nagranie z udziałem Zbigniewa Wodeckiego. Osoba artysty wzrusza na nim do łez. I to nie tylko ze względu na swoje niekwestionowane umiejętności muzyczne!

„Pani Irenko, chciałem pani zagrać na skrzypeczkach” – Zbigniew Wodecki wzruszył fanów do łez

Na nagraniu, które opublikował w sieci Radosław Poszwiński, można zobaczyć Zbigniewa Wodeckiego w towarzystwie Ireny Sendlerowej. Polska działaczka społeczna i kierowniczka referatu dziecięcego Rady Pomocy Żydom była już w podeszłym wieku, kiedy do jej mieszkania przyszedł w odwiedziny słynny muzyk.

Zbigniew Wodecki przyniósł pani Irenie bukiet kwiatów i chciał zagrać dla niej na skrzypcach. Wybrał ten instrument, ponieważ dziadek Ireny Sendlerowej grał na skrzypcach i miała ona w związku z tym wiele pięknych wspomnień. Artysta popisał się właściwym sobie kunsztem, grając sentymentalny utwór, który wzruszył tę wyjątkową kobietę do łez.

Cieszę się, że ci Państwo byli kiedyś z nami – użytkownicy Twittera zachwyceni nagraniem

Nic dziwnego, że film zdobył dużą popularność w sieci. Użytkownicy Twittera byli wzruszeni:

– To było piękne i bardzo wzruszające – zachwycała się jedna z użytkowniczek.

– Cieszę się, że Ci Państwo kiedyś byli z nami – dodała inna osoba, podkreślając fakt, że postaci Ireny Sendlerowej i Zbigniewa Wodeckiego trwale zapisały się na kartach historii.

Irena Sendlerowa uratowała setki żydowskich dzieci w czasie II Wojny Światowej. Zmarła w roku 2008, pozostawiając po sobie przepiękne dziedzictwo. Zbigniew Wodecki potrafił docenić ją i odpowiednio uhonorować jeszcze za życia.

źródło: pikio.pl