Historia papieskiej kremówki. Zrób ją samemu. Przepis

– A tam była cukiernia… Po maturze chodziliśmy na kremówki – snuł wspomnienia Jan Paweł II, w 1999 roku, podczas spotkania z mieszkańcami Wadowic, swojego rodzinnego miasta. Papież tylko raz wspomniał o swojej słabości do tych ciastek, ale to wystarczyło. Wielu z nas zainteresowało się tymi ciastkami, pojawiło się także określenie – papieska kremówka. Poznaj na nią przepis.

Oryginalne papieskie kremówki były pieczone przez nieistniejącą już cukiernię, która mieściła się na rogi ulicy Mickiewicza i Rynku w Wadowicach. Prowadził ją przybyły w 1936 z Wiednia cukiernik Karol Hagenhuber. Niemal każda cukiernia w Wadowicach serwuje do dnia dzisiejszego te słodkości. Co ciekawe, obecnie część sprzedawanych w Polsce kremówek zawiera śladowe ilości alkoholu. Jednak, jak zapewniali w wywiadach koledzy Jana Pawła II, ulubione kremówki papieża nie zawierały alkoholu. Warto też wiedzieć, że oryginalne wadowickie kremówki były przekładane budyniem, a nie śmietankowym kremem.

Jak zrobić papieską kremówkę. Przepis na papieską kremówkę.

Wśród kolegów papieża krąży też ciekawa anegdota. Ponoć Karol Wojtyła miał się założyć z przyjaciółmi o to, kto z nich zje najwięcej kremówek! Karol Wojtyła zjadł ich ponoć aż 18!

Poniżej przedstawiamy naprawdę przepis na papieską kremówkę:

Składniki na ciasto:

– 250 g mąki

– 250 g masła

– 125 ml wody

– 1 łyżeczka octu

– szczypta soli

Składniki na budyń:

– 1 l mleka

– 1 szklanka cukru

– cukier waniliowy

– 1 szklanka mąki

– 5 żółtek

Sposób przygotowania:

Mąkę, sól, wodę i ocet połącz w jednolite ciasto. Wyrób je ręcznie i włóż zawinięte w folię na 30 minut do lodówki. Następnie rozwałkuj je (najlepiej w prostokąt). Nakłuj widelcem surowe ciasto i ułóż na nim płatki porwanego masła. Włóż tak przygotowane ciasto na kolejne 15 minut do lodówki. Po tym czasie złóż ciasto na trzy części i znowu odstaw je do lodówki. Czynność należy powtórzyć około 3-4 razy. Następnie ciasto podziel na dwie części. Rozwałkuj każdą z nich i włóż do wysmarowanej tłuszczem blaszki. Każdy placek piecz około 12 minut w temperaturze 220 stopni. Po wyjęciu delikatnie odkrój górną część ciasta. Zrób to ostrym nożem. Ciasto nie powinno się pokruszyć, jednak dla ułatwienia możesz wycinać małe kawałki, które potem ułożysz na wierzchu ciasta. Odstaw tak podzielone ciasto do wystygnięcia.

Przygotuj budyń: 2 szklanki zimnego mleka miksuj z żółtkami i mąką na gładką masę. W pozostałej części mleka rozpuść cukier i cukier waniliowy. Gotuj na wolnym ogniu, kiedy zacznie wrzeć, wlej zawiesinę z mleka i mąk. Energicznie mieszaj do czasu aż budyń zgęstnieje. Odstaw go do wystygnięcia. Schłodzony budyń wylej na ciasto. Na wierzchu ułóż odkrojone ciasto. Wstaw na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem pokrój ciasto na mniejsze porcje i posyp cukrem pudrem.

Smacznego!

Jana Pawła II kochamy za mądrość, a także za to, że umiał żartować. Wiele jego powiedzonek przeszło do historii

Do historii przeszło wspomnienie Jana Pawła II o kremówkach. Papież opowiedział o nich w kazaniu podczas wizyty w Wadowicach w 1999 roku

– A tam była cukiernia… Po maturze chodziliśmy na kremówki – snuł wspomnienia Jan Paweł II w 1999 roku podczas spotkania z mieszkańcami Wadowic

Ponoć Karol Wojtyła miał się założyć z przyjaciółmi o to, kto z nich zje najwięcej kremówek! Karol Wojtyła zjadł ich ponoć aż 18!

Karol Wojtyła uwielbiał spędzać czas na świeżym powietrzu. Uprawiał wiele sportów, między innymi brał udział w spływach kajakowych

Jan Paweł II słynął też z ciętego języka. Jeszcze, kiedy mieszkał w Krakowie, dowiedział się, że ksiądz Boniecki złamał nogę na nartach. Skomentował to: – Tak to już jest, jak ktoś najpierw jeździ, a potem dopiero się uczy

Karol Wojtyła całe życie lubił chodzić górach

Lektyka była używana przez papieży do 1978. Ostatnim jej użytkownikiem był papież Jan Paweł I. Jan Paweł II odstąpił od tego zwyczaju. Nic dziwnego, skoro zawsze wszędzie jeździł na rowerze. Watykańczycy nie dawali za wygraną. Chcieli mu postawić chociaż podest. Co na to Jan Paweł II: – Na podest nie wejdę, nie jestem mistrzem olimpijskim!

Podczas jednej z pielgrzymek do Ojczyzny, w Olsztynie, dziennikarz „Gazety Wyborczej” zapytał Jana Pawła II o jego zdrowie. Papież odparł: – A jakoś człapię

Podczas ostatniej pielgrzymki w Pełpinie papież opowiedział zabawną historyjkę: – Jak tak krzyczycie „Niech żyje papież”, przypomina mi się, gdy ktoś się pomylił i krzyknął: „Niech żyje łupież”. Ja was do tego nie zachęcam

Podczas powitania w Monachium Papież spytał dzieci: – Dano wam dziś wolne w szkole? Dzieci krzyknęły gromko: – Tak. Papież zażartował: – To znaczy, że papież powinien częściej tu przyjeżdżać

Podczas jednej z górskich wycieczek Jan Paweł II spotkał górala. Ten zapytał go, kim jest. Karol Wojtyła odparł: – Biskupem! Na co rezolutny góral: – Jak wyście som biskupem, to jo jestem papieżem!

Papież miał wielki dystans i lubił żartować. Po jednym ze spotkań z polskimi biskupami pożegnał ich piosenką: – O cześć wam, panowie magnaci!

Pewnego razu spytano Karola Wojtyłę, czy wypada, żeby kardynał jeździł na nartach. On uśmiechnął się i odpowiedział: – Co nie uchodzi kardynałowi, to źle jeździć na nartach!

Jan Paweł II lubił przymierzać regionalne kostiumy. Na zdjęciu w tradycyjnym stroju Basuto

Jan Paweł II nie lubił podróżować szklanym samochodem. Rozmawiał na ten temat z pewną Krakowianką: – Ta klatka zmniejsza jednak ryzyko. Nic nie poradzimy, że się lękamy o Waszą Świątobliwość… Na to papież odpowiedział: – Ja też niepokoję się o swoją świątobliwość

Ojciec Święty na zdjęciu z Lechem Wałęsą

Do kultowych historii należy spotkanie papieża z młodzieżą. Młodzież krzyczała: – Niech żyje papież! A papież odpowiedział: – Niech żyje młodzież! Na to młodzież głośniej: – Niech żyje papież!! A papież znowu – Niech żyje młodzież!! Młodzież zareagowała jeszcze głośniej. Papież natomiast żartem skomentował: – Nie macie ze mną szans

źródło: fakt.pl