Grażyna Torbicka po latach przerywa milczenie: „Był to dla mnie ogromny stres”

Grażyna Torbicka przerwała milczenie. Legendarna gwiazda telewizji, odchodząc z mediów publicznych, pozostawiła po sobie wielką lukę, której jak na razie stacja Jacka Kurskiego nie potrafi wypełnić. Odejście z pracy zbiegło się z prawdziwym dramatem, o którym nikt nie miał prawa wiedzieć. Celebrytka właśnie ujawniła dramatyczne kulisy zakończenia kariery w TVP.

Grażyna Torbicka współpracowała z TVP od wielu lat. Kultowa prezenterka, która zasłynęła cyklem programów dla fanów wielkiego ekranu – „Kocham Kino”, od kilku lat nie jest już pracownicą telewizji. Jej odejście zbiegło się z niesamowitym wręcz dramatem, którego była świadkiem. Jak sama twierdzi po latach, odejście ze stacji kierowanej przez Jacka Kurskiego było najlepszym, co mogła w takiej sytuacji zrobić. W najnowszym wywiadzie zdradziła kulisy przerwania tej wieloletniej współpracy.

Grażyna Torbicka opowiedziała o odejściu z TVP
Problemy prowadzącej z TVP zaczęły się wtedy, kiedy władze na Woronicza drastycznie się zmieniły. Nowe szefostwo mediów nie przypadło do gustu Torbickiej, która od samego początku miała zgłaszać swoje zastrzeżenia. Czara goryczy przelała się w momencie, w którym program prezenterki „Kocham Kino” został całkowicie przeredagowany i z show o tematyce kulturalnej przerobiono go na format o wyraźnie politycznym zabarwieniu, w którym atakowano chociażby nagrodzoną Oscarem „Idę”.

– Pod szyldem mojego autorskiego programu „Kocham kino” wypuszczono publicystyczno-propagandową rozmowę na temat „Idy”, która z filmem i kinematografią nie miała nic wspólnego. Zrobiono to bez mojej wiedzy. Stwierdziłam, że skoro przestałam mieć wpływ na to, co pokazywane jest w moim programie, to muszę odejść – powiedziała „Plejadzie”.

Torbicka niczego nie żałuje
Mimo że program „Kocham Kino” przez 31 lat był prawdziwą wizytówką stacji i zapewnił Torbickiej status gwiazdy, była pracownica TVP nie żałuje, że ostatecznie tak wszystko się skończyło. Jak sama mówi, nie potrafiłaby dłużej pracować w takiej atmosferze, a jej kanały zaczęłyby tracić swój charakter, za który właśnie pokochali je wszyscy widzowie.

– Wszyscy byli bardzo zaskoczeni. Na szczęście rozstaliśmy się szybko, bo byłam pewna swojej decyzji. Choć oczywiście był to dla mnie ogromny stres. Spędziłam w Telewizji Polskiej trzydzieści lat mojego zawodowego życia, jest tam całe archiwum mojej pracy. Ja generalnie zachowuje w głowie tylko dobre wspomnienia. Jestem jeszcze na takim etapie swojego zawodowego życia, że wciąż fascynuje mnie to, co robię – wyznała Plejadzie Grażyna Torbicka.

źródło: pikio.pl