Grażyna Torbicka: Jestem straszną zazdrośnicą. Czasami mnie to aż denerwuje

Od 1981 r. Grażyna Torbicka jest żoną kardiologa Adama Torbickiego – wzięła z nim ślub trzy miesiące po tym, jak go poznała. Jej zdaniem sekret udanego związku leży w dawaniu sobie dużej dozy wolności.

Grażyna Torbicka wyszła za mąż w 1981 roku

Dziennikarka poznała swojego męża w wieku 23 lat, gdy robiła kontrolne badania do prawa jazdy. Wyszła z gabinetu, a po chwili wróciła, bo zapomniała swoich kluczy. Ich uczucie rozwinęło się błyskawicznie. Rok po ślubie pojechali nad włoskie jezioro Garda. Mimo że tam Adam Torbicki zgubił pierścionek, co jest złą wróżbą, są razem od 38 lat. Co jest kluczem do ich szczęścia?

– W partnerskich związkach między ludźmi potrzebne jest poszanowanie wzajemnej wolności i swoich przyzwyczajeń. Nie można próbować zmieniać kogoś na siłę. To w ogóle dobry sposób na życie, nie tylko z partnerem, ale w ogóle z ludźmi – stwierdza Torbicka w książce „Całe szczęście jestem kobietą”. Publikacja jest zbiorem rozmów, które z inspirującymi kobietami przeprowadziły aktorka Roma Gąsiorowska i dziennikarka Sylwia Stano.

 

View this post on Instagram

 

Cykl „Mistrzowie Kina Mastercard” startuje już dzisiaj! 🎬🎞 @multikino_polska

A post shared by Grażyna Torbicka Official (@grazyna.torbicka) on

– My po prostu zrozumieliśmy, że nasz związek buduje dawanie sobie nawzajem szansy na to, że każde z nas pójdzie za tym, co je w życiu interesuje. Postanowiliśmy, że każde pójdzie swoją drogą i albo się spotkamy, albo nie. Okazało się, że się spotkaliśmy – przyznaje gwiazda. Mimo że ona i mąż funkcjonują w różnych zawodowych kręgach, oboje są ciekawi tego, czym zajmuje się druga strona.

Mówiąc o wolności w związku, Torbicka ma na myśli wszystko poza zdradą, gdyż ta jest najtrudniejsza do zaakceptowania. Jednocześnie, przyznaje się do pewnej słabości:

– Jestem straszną zazdrośnicą. Czasami mnie to aż denerwuje, że jestem taka zazdrosna, ale z drugiej strony to mnie mobilizuje, żeby o siebie dbać.

Mąż darzy ją zaufaniem. – Dużo wyjeżdżam, spotykam bardzo różnych ludzi. Wyobraź sobie, że mój mąż powiedziałby: – Ja sobie nie życzę, żebyś ty jeździła na te festiwale! Zostań w domu! Wiadomo, że tego związku już by nie było – mówi Torbicka.

 

View this post on Instagram

 

💑❤️❤️❤️ 📸 @idastrzelczyk

A post shared by Grażyna Torbicka Official (@grazyna.torbicka) on

źródło: interia.pl