Giertych często miał źle skrojone garnitury. Ale to się zmieniło. Ewa Rubasińska oceniła strój

Roman Giertych często miał źle skrojone garnitury, co czasami sprawiało wrażenie, jakby pożyczył strój od kogoś jeszcze wyższego niż on. Ale to się zmieniło. W poniedziałek w sądzie adwokat pojawił się idealnie dobranym garniturze i płaszczu. To zauważalna zmiana na plus, co potwierdza nam stylistka.

Osoby związane ze światem polityki, biznesu czy palestry nie mogą sobie pozwolić na szaleństwo w kwestii ubioru. Na oficjalnych spotkaniach obowiązuje dress code i każdy musi się do niego dostosować. Okazuje się, że wybór eleganckiego stroju stanowi niekiedy problem. Najlepszym przykładem jest Roman Giertych. Były polityk wielokrotnie był widywany w obszernych garniturach. Źle skrojona marynarka, spodnie, czy nieodpowiedni płaszcz stały się jego znakami rozpoznawczymi.

– On zawsze wyglądał, jakby miał te garnitury cięte z metra. Wielki chłop, w za dużym, kwadratowym garniturze – oceniła dawny styl Giertycha, stylistka Ewa Rubasińska. – To taki niemiecki sznyt. Szerokie ramiona, szerokie rękawy, nogawki. Takie były najbardziej klasyczne niemieckie garnitury.

A tu nagle zmiana! Teraz Giertych ewidentnie wygląda lepiej. – Widzę różnicę. Teraz on zdecydowanie ma typ ubrania włoskiego, gdzie garnitur jest bardziej dopasowany. Jest to taka codzienna elegancja plus nowoczesność i przede wszystkim, te rzeczy są bardziej taliowane. Włoski sznyt. Absolutnie jestem za tym, żeby on tak wyglądał. Nawet, jak zakłada ten kożuszek na garnitur, to to podkreśla jego walory sylwetki, a nie jest dla niego obciążeniem – wyjaśniła nam Rubasińska.

Jaka zatem jest ostateczna ocena nowego stylu Romana Giertycha?

– To, że jest wysoki, przystojny i szczupły to powinno być tylko na plus. A ten krój, który do tej pory nosił, tego nie podkreślał, a wręcz przeciwnie, obciążał jego sylwetkę. Także dobra zmiana w kierunku włoskiej elegancji, ale też nie takiej przegiętej. Jeżeli jeszcze fryzjer by się nad nim pochylił, to byśmy mieli playboya – podsumowała stylistka.

Wcześniej był widywany w bardziej workowatych stylizacjach

Czapka z pomponem nie dodawała mu powagi

Również nakrycia głowy nie należały do najlepszych

Na dobre pożegnał niedopasowane spodnie i marynarki?

Polityk porzucił za duże garnitury na rzecz bardziej dopasowanych

Ma szansę zostać jednym z lepiej ubranych mecenasów?

źródło: fakt.pl