Film o Annie Przybylskiej nie powstanie? Pojawiły się pewne problemy…

Już od jakiegoś czasu słychać zapowiedzi o pracach nad produkcją poświęconą Annie Przybylskiej (†35 l.). Teraz okazuje się, że film może wcale nie powstać. Pojawiły się pewne problemy…

Jesienią minie piąta rocznica śmierci aktorki Anny Przybylskiej. Tymczasem nadal nie zapadła ostateczna decyzja, co do przyszłości filmu biograficznego o niej. Radosław Piwowarski, odkrywca talentu artystki i jej przyjaciel napotkał niespodziewane problemy przy realizowaniu produkcji.

– Po pierwsze, rodzina Ani nie chciała kontaktować się z producentami bezpośrednio tylko przez kancelarię prawną – zdradza w rozmowie z „Na Żywo” osoba związana z produkcją filmu.

Po drugie, sytuację skomplikowały kłopoty Jarosława Bieniuka (40 l.), ojca dzieci Ani. W kwietniu tego roku modelka Sylwia Sz. oskarżyła go o gwałt i podanie substancji odurzających. Były piłkarz został zatrzymany w areszcie w Trójmieście, a następnie wyszedł na wolność za kaucją 20 tys. zł. Sprawa jest badana przez policję i prokuraturę.

– Całe to zamieszanie niewątpliwie zaszkodziło sprawie. Rozmowy jeszcze trwają, a ostateczne decyzje zapadną na początku sierpnia – mówi tygodnikowi z nadzieją w głosie Radosław Piwowarski.

Czy powstanie tak wyczekiwany obraz, ukazujący koleje losu uwielbianej aktorki? Na razie szanse są na to niewielkie, bo jak udało nam się dowiedzieć, sponsorzy się wycofują. Afera, w jaką uwikłał się Bieniuk, położyła się cieniem na sytuacji jego bliskich. Dzieci artystki – Oliwia (16 l.), Szymon (13 l.) i Jan (8 l.) – niemal codziennie mogą przeczytać w prasie opisy czynów, jakie zarzuca się ich tacie.

– Teraz najważniejszy jest spokój córki i synów Ani. Tymczasem realizowanie zdjęć do biograficznej produkcji wprowadziłoby zamęt w ich życie. Dlatego rodzina zmarłej uważa, że będzie najlepiej, jeśli ten obraz nigdy nie powstanie – podsumowuje źródło gazety.

Najbliższe tygodnie przyniosą ostateczne rozstrzygnięcia w kwestii przyszłości filmu.

źródło: pomponik.pl