Doda po śmierci Pawła Adamowicza postanowiła zorganizować specjalny koncert, na którym artyści opowiedzieliby się przeciwko nienawiści i hejtowi. Teraz już wiemy, jakie są wymagania Edyty Górniak związane z tym przedsięwzięciem.

Doda podczas tragicznych wydarzeń z 27. finału WOŚP nie kryła swojego oburzenia tym, co się wydarzyło. Cała Polska nie mogła uwierzyć, że na scenie doszło do zamachu na życie Pawła Adamowicza. Przez to wielu artystów oraz celebrytów wypowiadało się na temat hejtu i mowy nienawiści. Wtedy też Doda postanowiła zaprosić największe gwiazdy polskiej sceny do wspólnego projektu, ale nie wszyscy przyjęli jej zaproszenie.

Doda musiałaby spełnić następujące warunki

Jedną z osób, które nie skorzystały z zaproszenia Rabczewskiej, jest Edyta Górniak. Diwa poprzez swoje media społecznościowe wytłumaczyła, dlaczego dokładnie nie odpowiedziała na zaproszenie Dody i co by się musiało stać, aby zmieniła swoje zdanie.

Co więcej, na początku swojego 10-minutowego wystąpienia Górniak zaznaczyła, że według niej taki koncert i tak nic nie zmieni. Dla poparcia swoich słów przytoczyła śmierć Jana Pawła II, kiedy to cały naród na kilka dni zapomniał o wszelkich różnicach. Według artystki, jeżeli śmierć papieża nie zmieniła ludzi na dłuższą metę, to koncert Dody również tego nie zrobi.

– Ludzie byli dla siebie niesamowicie życzliwi. Niestety tylko przez kilka dni. Jeśli śmierć naszego papieża nie zmieniła oblicza ziemi, naszego myślenia, to myślę, że już nic tego nie zmieni. Niestety – mówiła Górniak.

Diwa podkreśliła również, że nie podoba się jej to, w jaki sposób Doda przekazała całą informację po koncercie. Oczywiście nie zabrakło również krótkiego komentarza odnoszącego się do Rabczewskiej.

– Myślę, że gdyby Dorota miała więcej wyczucia, więcej wrażliwości na tę sytuację, to trafiłaby do mnie. Zastanawiałam się nad tym. Wydaje mi się, że gdyby było tak, że osoba, która jest generalnie w Polsce znana jako osoba, która obraziła najwięcej ludzi w show-biznesie. Osoba znana z… No nie chcę przypominać, bo znamy różne sytuacje z tego, z poprzedniego roku. Tych sytuacji jest bardzo dużo – dodaje.

W dalszej części zdradziła, co dokładnie musiałoby się stać, aby zmieniła swoje zdanie w sprawie koncertu Dody.

– Myślę, że gdyby Dorota miała więcej wyczucia, więcej wrażliwości na tę sytuację, to trafiłaby do mnie. Zastanawiałam się nad tym. Wydaje mi się, że gdyby było tak, że osoba, która jest generalnie w Polsce znana jako osoba, która obraziła najwięcej ludzi w show-biznesie. Osoba znana z… No nie chcę przypominać, bo znamy różne sytuacje z tego, z poprzedniego roku. Tych sytuacji jest bardzo dużo – kontynuuje.

źródło: pikio.pl