Edyta Górniak o dramatycznych przejściach w zeszłym roku: Przepłakałam całe noce

Powrót z USA do Polski, nieudany związek, poronienie, morze łez, ale też sporo radości. Edyta Górniak (47 l.) nieco dłużej niż inni czekała z podsumowaniem 2018 roku. A gdy już zebrała się na odwagę, zamieściła w internecie bardzo emocjonalny wpis.

FOTOG / newspix.pl

Gwiazda zdradza, że długo tłumiła w sobie rozpacz po utracie dziecka. Skupiła się na trasie koncertowej i nie dopuszczała złych myśli. „Byliście moim parasolem ochronnym zarówno na czas utraty ciąży, jak i na czas rozstania” – dziękuje swoim fanom. „Po tym, jak stłamszony kilka miesięcy temu ból wrócił po mnie jak bumerang, (…) powoli odnajduję wyciszenie i jestem już wewnętrznie pogodzona” – pisze.

Górniak stara się samej sobie wytłumaczyć poronienie. „Jeśli związek dwojga ludzi miał okazać się niedojrzały, bylibyśmy egoistami, chcąc dla własnego spełnienia skazać bezbronne życie na niewłaściwy dla niego dom.

Pan Bóg już to wiedział, zanim zrozumieliśmy to my” – pisze gwiazda, nawiązując do fiaska swojego krótkiego związku z Mateuszem Zalewskim (34 l.), ojcem jej nienarodzonego dziecka.

I choć wcześniej dla Mateusza wróciła do kraju, porzucając życie w Kalifornii, nie żałuje tej decyzji. Dzięki temu jej syn Allan (15 l.) może się bowiem uczyć w wymarzonej szkole wojskowej. „Nie liczą się przepłakane do świtu noce w obliczu szczęścia mojego dziecka” – zapewnia piosenkarka.

Edyta Górniak z byłym partnerem

Artystka ostatnio uroniła wiele łez.

Mateusz Zalewski był z diwą przez osiem miesięcy.

Gwiazda jest dumna z syna Allana.

Edyta Górniak i Mateusz Zalewski

Edyta Górniak

źródło: fakt.pl