„Dzieci polityków są zdolne”. Szokujące słowa rzeczniczki rządu. Burza w sieci

Dzieci polityków są zdolne, wykształcone i dokonują własnych wyborów życiowych – tak rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska odniosła się w rozmowie z dziennikarzami do doniesień medialnych dotyczących pracy syna ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego – Kacpra Kamińskiego. „A reszta młodych Polaków to śmieci?” – pytają oburzeni internauci.

Na portalu tvn24.pl oraz w „Gazecie Wyborczej” pojawiły się informacje, że syn ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego – Kacper Kamiński pracuje w Banku Światowym. Portal podał w swoim artykule, że decydujący wpływ na wybór reprezentantów Polski w tej instytucji ma prezes NBP Adam Glapiński. Według „GW” Kacper Kamiński miał otrzymać „intratną posadę” w Banku Światowym „dzięki NBP” w lipcu 2018 roku.

Rzeczniczka rządu pytana o te publikacje stwierdziła, że „rodziny, a zwłaszcza dzieci polityków mają prawo wyboru własnej drogi życiowej”.

– Nie ma obszaru, którego polityk czynny, aktywny tak naprawdę nie dotyka. Należałoby więc dzieci polityków wywieźć gdzieś na bezludną wyspę, bo tylko tam polityk nie miałby kontaktów z danym obszarem – mówiła Kopcińska.

– To nie znaczy, że cokolwiek jest ułatwiane, dzieci polityków, nasze dzieci są młode, zdolne, wykształcone, znają języki i dokonują własnych wyborów życiowych i naprawdę nie potrzebują do tego mamy albo taty – dodała rzeczniczka rządu.

Internauci zażenowani wypowiedzią rzeczniczki rządu

Słowa Kopcińskiej nie spodobały się internautom. „Najlepiej być dzieckiem polityka z PiS – gdyż takie dziecko ma wrodzone najlepsze geny i może zawsze liczyć na lukratywne stanowisko” – komentują na Twitterze.

Coś podobnego. A jeszcze niedawno PiS ostro „jeździł” po synu jednego z polityków. Filozofia Kalego w czystej postaci” – stwierdził gen. Stanisław Koziej.

„Najlepiej być dzieckiem polityka z PiS – gdyż takie dziecko ma wrodzone najlepsze geny i może zawsze liczyć na lukratywne stanowisko” –pisze inny użytkownik Twittera.

Oświadczenie Mariusza Kamińskiego

Minister koordynator Mariusz Kamiński w oświadczeniu przesłanym TVN24 zdecydowanie zaprzeczył, by rozmawiał z prezesem NBP w sprawie syna. „Mój Syn, Kacper Kamiński ukończył wyższe studia prawnicze (specjalizacja prawo gospodarcze). Przez ostatnie 3,5 roku był zatrudniony w Parlamencie Europejskim, w Brukseli. Zatrudnienie to uzyskał w drodze konkursu, przeprowadzonego zgodnie z procedurami Parlamentu Europejskiego. W związku z propozycją pracy w Banku Światowym zrezygnował z wcześniejszej posady” – podkreślił.

„Mój Syn nie jest pracownikiem NBP, a w Banku Światowym został zatrudniony na wniosek Dyrektora Wykonawczego Banku Światowego, obywatela Szwajcarii. Obecnie mój Syn pełni analogiczną funkcję, jak w Parlamencie Europejskim, tzn. doradcy Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego. Oświadczam, że nigdy w żaden sposób nie zabiegałem o zatrudnienie mojego Syna w Banku Światowym, z nikim nie prowadziłem również na ten temat żadnych rozmów. W związku z tym informuję, że jakiekolwiek insynuacje w tej sprawie spotkają się z podjęciem przeze mnie odpowiednich kroków prawnych przed Sądem” – napisał Mariusz Kamiński.

Kacper Kamiński, pytany przez TVN24, jakie ma kompetencje do objęcia tego stanowiska, odpowiedział: – Posiadam wszelkie kompetencje i doświadczenie zawodowe potrzebne do zatrudnienia w Banku Światowym. Ukończyłem studia prawnicze, ze specjalizacją prawa gospodarczego. Przez okres 3 lat zdobywałem doświadczenia zawodowe na rynku prywatnym, następnie przez ponad 3,5 roku pracowałem w Parlamencie Europejskim na stanowisku doradcy w Komisji Budżetowej Parlamentu.

„Oświadczam, że mój ojciec, nie miał żadnego wpływu na wybraną przeze mnie drogę zawodową i w żaden sposób nie ułatwiał mi ani nie udzielał pomocy w zatrudnieniu mnie w Banku Światowym” – napisał Kacper Kamiński, cytowany przez portal tvn24.pl.

Źródło: fakt.pl